Artykuł 150 Kodeksu karnego normuje szczególną formę przestępstwa, jakim jest zabójstwo dokonane na żądanie samej ofiary i pod wpływem współczucia dla niej. Przepis określa, że w takiej sytuacji sprawca podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Zapis ten uwzględnia współczucie jako okoliczność łagodzącą, ale nie wyłącza odpowiedzialności karnej całkowicie. Co istotne, § 2 wskazuje na możliwość zastosowania przez sąd nadzwyczajnego złagodzenia kary lub nawet odstąpienia od jej wymierzenia, lecz jest to rozwiązanie dopuszczalne jedynie w wyjątkowych wypadkach. Zatem przepis wprowadza szczególny tryb oceniania odpowiedzialności w sytuacji, gdy działanie sprawcy wynika z prośby osoby, która chce zakończyć własne życie, czy też jest bardzo cierpiąca.
Przepis ma zastosowanie w sytuacjach, gdy dana osoba świadomie i dobrowolnie żąda, aby ktoś ją zabił, a sprawca działa pod wpływem współczucia - czyli motywowany jest chęcią ulżenia cierpieniu tej osoby. Chociaż prawo karne zakazuje zabijania, to ta norma pokazuje, że istnieje pewne złagodzenie kary za działania wykonywane pod takim warunkiem. Przykładowo, gdy osoba ciężko chora, nieuleczalnie cierpiąca prosi o śmierć, a inna osoba spełnia tę prośbę, dochodzi do zastosowania właśnie artykułu 150. Natomiast stosuje go wyłącznie sąd, który ocenia okoliczności danej sprawy i może w szczególnych wypadkach uznać, że kara powinna zostać nadzwyczaj złagodzona lub nawet pominięta, jeśli warunki są wyjątkowo uzasadnione.
Przykład codziennego zastosowania artykułu 150 może dotyczyć sytuacji, gdy pacjent cierpi na chorobę terminalną oraz nie doznaje ulgi w cierpieniu i zgłasza osobie zaufanej wyraźne żądanie zakończenia życia. Osoba ta, działając pod wpływem autentycznego współczucia, wykonuje tę prośbę. Według tego przepisu popełnia czyn zabroniony podlegający karze, lecz sąd może wziąć pod uwagę szczególne okoliczności i zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary lub odstąpić od jej wymierzenia. Takie sytuacje wymagają jednak bardzo dokładnej oceny, czego dokona sąd.
Częstym nieporozumieniem dotyczącym art. 150 KK jest utożsamianie zabójstwa na żądanie z legalizacją eutanazji, co nie jest zgodne z prawem w Polsce. Ponadto, błędem jest przekonanie, że działanie pod wpływem współczucia całkowicie zwalnia sprawcę z odpowiedzialności karnej - jest to jedynie okoliczność łagodząca. Również częste jest mylne rozumienie, że sąd musi zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, podczas gdy przepis przewiduje jedynie taką możliwość w wyjątkowych przypadkach. Wreszcie, należy pamiętać, że żądanie osoby zabitej musi być dobrowolne i świadome, aby można było mówić o zastosowaniu tego przepisu. W każdej indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, aby zrozumieć wszystkie konsekwencje prawne takiego czynu.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.