II GSK 299/24

wyrok – Naczelny Sąd Administracyjny z dnia 2024-08-20

Dane orzeczenia

SygnaturaII GSK 299/24
Data orzeczenia2024-08-20
Rodzaj orzeczeniawyrok
SądNaczelny Sąd Administracyjny
WydziałNaczelny Sąd Administracyjny
SędziowieGabriela Jyż (przewodniczący), Grzegorz Dudar (sprawozdawca), Wojciech Kręcisz

Słowa kluczowe

Pełna treść orzeczenia

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia del. WSA Grzegorz Dudar (spr.) po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "Z (...) Sp. j. w T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 czerwca 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 2909/23 w sprawie ze skargi Z(...)Sp. j. wT. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 22 czerwca 2022 r. nr 38/09/2022/Ub w przedmiocie ustalenia podleganiu obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 2 czerwca 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 2909/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę "Z." (...) sp. j. w T. (dalej powoływana także jako skarżąca spółka) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 22 czerwca 2022 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Z akt sprawy wynika, że na podstawie informacji przekazanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej powoływany także jako Prezes NFZ, organ) uznał, że pani I. J. (dalej powoływana także jako zainteresowana, uczestniczka postępowania) była objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącej spółki w okresie od 1 kwietnia 2017 r. do 30 czerwca 2017 r., od 16 lipca 2018 r. do 31 grudnia 2018 r. oraz od 1 października 2019 r. do 31 grudnia 2019 r. Organ przyjął, że wbrew stanowisku skarżącej spółki zawarte z zainteresowaną umowy nie mogą być uznane za umowy o dzieło. Podkreślił, że umowy zawarte z zainteresowaną nie obejmowały wykreowania pierwowzoru żabek do karnisza, co strony potwierdziły w toku postępowania. Zainteresowana otrzymała od zleceniodawcy wzór żabek do karnisza, a także została przeszkolona w jaki sposób należy zmontować elementy, z których składała się pojedyncza żabka do karnisza. Wobec powyższego - zdaniem Prezesa NFZ - bezsporny jest fakt, że czynności podjęte przez zainteresowaną w celu realizacji umowy polegały na prostych i powtarzalnych pracach, których wynikiem był przedmiot umów. Organ po dokonaniu analizy wyjaśnień złożonych przez strony postępowania nie dopatrzył się w omawianych umowach "dzieła" nowatorskiego oraz będącego "zjawiskiem przyszłym"; prace wykonywane przez stronę charakteryzują się starannym działaniem, o którym mowa w umowach o świadczenie usług. Z uwagi na powyższe, Prezes NFZ decyzją z dnia 22 czerwca 2022 r., wydaną na podstawie art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit e) i art. 109 ust. 1 - 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2022 r. poz. 2561 ze zm., dalej "ustawa o świadczeniach") orzekł, jak wskazano powyżej.

Wskazanym na wstępie wyrokiem, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Podkreślił, że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny trzech umów na wykonanie 5.000 szt. żabek zawartych przez zainteresowaną ze skarżącą spółką - jako płatnikiem składek, które to umowy, w ocenie skarżącej, stanowią umowy o dzieło, a w ocenie organu - umowy o świadczenie usług.

Wskazując na przepisy prawa materialnego mające zastosowanie w sprawie oraz poszczególne przepisy k.c. regulujące zarówno umowę o dzieło jak i umowę o świadczenie usług a także bogate orzecznictwo sądowe dotyczące charakteru obu umów sąd pierwszej instancji podkreślił, że przedmiot spornych umów każdorazowo określono w § 1 w następujący sposób: "Wykonawca przyjmuje do wykonania zamówienie zamawiającego polegające na: wykonaniu 5000 sztuk żabek do karnisza, zwane dalej dziełem.".

W ocenie sądu pierwszej instancji, tak opisane świadczenia prawidłowo zostały uznane przez organ za nieposiadające charakteru dzieła, którego warunkiem - zgodnie z art. 627 k.c. - jest osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko wskazanie czynności do wykonania, bez sprecyzowanego ich konkretnego efektu. Ewidentnie bowiem przedmiot każdej z trzech umów obejmował wyłącznie obowiązek wykonywania określonych czynności, bez sprecyzowania ich finalnej postaci, do których czynności te miały zmierzać, ani też określenia parametrów powstałego w wyniku ich wykonania rezultatu. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16, LEX nr 2296861 "ułomna konstrukcja przedmiotu umowy nie rodzi domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi o uzyskanie konkretnego rezultatu". Tym samym, już na poziomie analizy tekstowej spornych umów, w żaden sposób nie można było wywieść z ich treści skonkretyzowanego dzieła, do wykonania którego zobowiązała się zainteresowana. Prawidłowa jest przy tym konkluzja organu, że od zainteresowanej wymagano wykonania powtarzalnych czynności wymagających jedynie starannego działania. Za dzieło nie można uznać czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła.

Reasumując, zdaniem sądu pierwszej instancji, w sprawie nie wykazano, aby umowy te zmierzały do osiągnięcia indywidualnego rezultatu. Już samo określenie przedmiotu tych umów eksponuje wyraźnie, że znaczenie miało samo staranne wykonanie określonych elementów. Zauważyć należy, że w stosunku do wyodrębnionych w umowach czynności, ich ilość sięgała kilku tysięcy. W ocenie sądu pierwszej instancji, strony umówiły się zatem na wykonanie szeregu powtarzających się czynności na podstawie przepisów prawa. Takie czynności nie posiadały cech oryginalności. Uczestnik wykonywał szereg jednorodzajowych czynności, powtarzających się, co nie może być rozumiane jako jednostkowy rezultat charakterystyczny dla wykonania dzieła.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła Z (...)sp. j. w T. (dawniej: Z (...)sp. j. w T.), zaskarżając orzeczenie w całości oraz domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie a także zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego. Na podstawie art. 176 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm., dalej powoływana jako p.p.s.a.) skarżąca spółka zrzekła się przeprowadzenia rozprawy w niniejszej sprawie.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 627 k.c. oraz art. 634 k.c. i art. 638 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez błędną ich wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, czego następstwem była błędna wykładnia umów łączących strony i uznanie, że umowy łączące skarżącą spółkę z I. J., zatytułowane jako umowy o dzieło, nie były umowami o dzieło, ale umowami o świadczenie usług, podczas gdy z treści spornych umów, zgodnego zamiaru stron, celu tychże umów, a także sposobu ich wykonania wynikało, iż były one umowami rezultatu – umowami o dzieło.

W uzasadnieniu skarżąca spółka wskazała argumenty mające przemawiać za trafnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej nie są uzasadnione i dlatego skarga nie może być uwzględniona.

W niniejszej sprawie pełnomocnik skarżącej spółki - na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a. - zrzekł się rozprawy, zaś organ w ustawowym terminie nie zawnioskował o jej przeprowadzenie, to rozpoznanie skargi kasacyjnej nastąpiło na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a.

Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dodać należy, że w przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez sąd pierwszej instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw. Natomiast istota sporu prawnego rozpatrywanej sprawy, a także sposób sformułowania zarzutów oraz ich wzajemne powiązanie powodują konieczność łącznego ich rozpatrzenia.

Z zarzutów skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska sądu pierwszej instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta jest zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwie przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez skarżącą spółkę z uczestniczką postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umów zlecenia, bowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia.

Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Wymagało więc rozstrzygnięcia podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez zainteresowaną we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartych ze skarżącą spółką umów.

Skarżąca spółka zarzuciła jedynie naruszenie przepisów prawa materialnego, przyjąć zatem należało, że nie kwestionowała ustaleń faktycznych w sprawie a jedynie charakter prawny ocenianych umów łączących ją z uczestniczką postępowania.

Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, sąd pierwszej instancji nie był zobowiązany do kontrolowania legalności tej decyzji z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19; 28 maja 2024 r., sygn. akt II GSK 45/24). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca skarżąca spółka, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez zainteresowaną w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartych ze skarżącą spółką ocenianych umów.

Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swoich publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18; w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).

Z przedstawionych powodów rozpoznawany zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c. należało uznać za nieusprawiedliwiony.

W świetle cytowanego powyżej art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c. regulujące umowę o dzieło oraz umowę o świadczenie usług.

Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 k.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.

Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.

Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego, a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko skarżącej spółki nie podważyło oceny sądu pierwszej instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło – umowami rezultatu, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.

W tym miejscu jeszcze raz należy podkreślić, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny.

Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., a w przypadku konkretnej umowy – jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie – co oczywiste – nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.

Za kolejną cechę odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) należałoby uznać to, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).

W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do treści zawartych umów – wykonania każdorazowo 5000 tysięcy żabek do karniszy - których wykonanie zostało zlecone zainteresowanej, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Tym bardziej, że to zamawiający przeszkolił zainteresowaną, dostarczył jej materiały i narzędzia do wykonania żabek, nie można zatem przyjąć, że ich wykonanie skutkowało powstaniem indywidualnego dzieła. Owszem, jak słusznie wskazuje skarżąca spółka, przepisy nie wymagają aby dzieło było wytworem oryginalnym czy innowacyjnym, ale musi mieć charakter indywidualny, czego w niniejszych umowach zabrakło.

Uwzględniając powyższe należy więc stwierdzić, że ocena sądu pierwszej instancji odnośnie do zgodności z prawem zaskarżonej decyzji nie jest nieprawidłowa. Jeżeli bowiem przedmiotem spornych w sprawie umów było "wykonanie 5000 żabek do karniszy" w określonym czasie, to w świetle przedstawionych argumentów do umów tych – zważywszy na ich przedmiot – należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co w konsekwencji uzasadnia wniosek, że z tytułu wykonania tychże umów uczestniczka postępowania podlegała, w okresie wskazanym w kontrolowanej decyzji, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Na podstawie treści spornych umów, w tym także odwołania się w postanowieniach ogólnych do prawa odmowy wypłaty całości lub części umówionej kwoty w sytuacji nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła (pkt 4) jak i zastosowania w sprawach nieuregulowanych przepisów k.c. (pkt 8), nie sposób jest zrekonstruować istnienia sprawdzalnych parametrów uzgodnionego dzieła, a tym samym jego rezultatu, z góry określonego, samoistnego, materialnego lub niematerialnego, obiektywnie osiągalnego oraz w danych warunkach pewnego, to jest stanowiącego efekt pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wykluczał możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Jeżeli tak, to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że działanie przyjmującego zamówienie (uczestniczki postępowania), było poddane reżimowi starannego działania, a jego celem nie było osiągnięcie – rozumianego w przedstawiony powyżej sposób – rezultatu.

Nie można również zgodzić się ze skarżącą spółką, jakoby organ w zaskarżonej decyzji nieprawidłowo przyjął okresy, w których uczestniczka postępowania podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Treść spornych umów jednoznacznie wskazuje, że przystąpienie do wykonywania prac nastąpić miało w konkretnym dniu - 1 kwietnia 2017 r., 16 lipca 2018 r. i 1 października 2019 r. - zaś ich zakończenie odpowiednio w dniach 30 czerwca 2017 r., 31 grudnia 2018 r., i 31 grudnia 2019 r. Tym samym, we wskazanych okresach uczestniczka postępowania była zobowiązana do wykonania konkretnego zlecenia – 5000 żabek do karniszy - które każdorazowo musiało być wykonane najpóźniej z konkretnym dniem. Wskazywana przez skarżącą spółkę okoliczność, że uczestniczka postępowania mogła szybciej niż wynikało to z treści umów wykonać 5000 żabek, w żaden sposób nie podważa tego, że we wskazanych okresach łączyła uczestniczkę postępowania ze skarżącą spółką zawarta umowa, a zatem w tym okresie uczestniczka powinna podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu. Na powyższe wskazuje chociażby termin wypłaty umówionej kwoty za wykonanie zleconych prac, który został określony sztywno jako konkretny dzień – 30 czerwca 2017 r., 31 grudnia 2018 r. i 31 grudnia 2019 r., a zatem bez względu w jakim czasie uczestniczka postępowania wykonała powierzoną jej pracę, wypłatę umówionej kwoty otrzymywała na zakończenie obowiązywania każdej z umów.

Mając powyższe na uwadze należało stwierdzić, że zarzuty skargi kasacyjnej nie podważają zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, albowiem nie zostały oparte na usprawiedliwionych podstawach. Wobec powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art.184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane przepisy

Zapytaj AI o to orzeczenie

Pytanie 1/2 (bez konta)