|
Zarzut 1.
Odnosząc się do pierwszego z zarzutów apelacji pełnomocnika z wyboru Przedstawiciela Skarbu Państwa – Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S., r.pr. S. T. , należy podzielić stanowisko, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu dopuścił się obrazy przepisu postępowania karnego, a mianowicie art. 554 § 3 k.p.k. poprzez niezawiadomienie o terminie rozprawy organu reprezentującego Skarb Państwa, tj. Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S. i przeprowadzenie postępowania oraz wydanie orzeczenia bez udziału przedstawiciela tego organu lub jego pełnomocnika. Oczywiste było to, że przepis art. 554 § 2b pkt 3 k.p.k. stanowi, że organem reprezentującym Skarb Państwa jest organ, który dokonał zatrzymania – jeżeli sąd uwzględnił zażalenie na zatrzymanie, a zatem w realiach niniejszej sprawy – Komendant Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S.. Jednocześnie, przepis art. 554 § 3 k.p.k. stanowi, że o terminie rozprawy zawiadamia się wnioskodawcę, prokuratora oraz organ reprezentujący Skarb Państwa, przesyłając odpis wniosku.
Sąd I instancji był zatem zobowiązany do zawiadomienia o terminie rozprawy, oprócz wnioskodawcy i prokuratora, także organ reprezentujący Skarb Państwa, czyli Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S..
Nie można jednak uznać, by takie uchybienie Sądu Okręgowego we Wrocławiu miało wpływ na treść orzeczenia, gdyż po pierwsze, o rozprawie tej został zawiadomiony Prokurator (...)we W., który – w realiach niniejszego procesu, jako rzecznik interesu publicznego, działał w interesie Skarbu państwa i nawet zaskarżył zapadłe orzeczenie, a po wtóre, uchybienie Sądu I instancji zostało konwalidowane przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, który przekazał reprezentantowi Skarbu Państwa odpis zapadłego nieprawomocnego wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu wraz z uzasadnieniem, a także odpis apelacji Prokuratora (...)we W., umożliwiając złożenie apelacji od tego wyroku i przyjmując ją do rozpoznania w trybie art. 448 § 1 k.p.k., jak zawiadamiając organ reprezentujący Skarb Państwa, czyli Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z siedzibą w S. i jego pełnomocnika procesowego o terminie rozprawy apelacyjnej. Co więcej, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w trybie art. 126 § 1 k.p.k. w zw. z art. 38 § 1 k.p.s.w. przywrócił termin do złożenia apelacji zarówno Prokuratorowi (...)we W., jak również Komendantowi Powiatowemu Policji dla Powiatu (...) (...) z siedzibą w S., jako reprezentantowi Skarbu Państwa, gdyż na skutek błędnego pouczenia sądów obu instancji, apelacje te zostały wniesione po terminie ustawowym przewidzianym w art. 105 § 1 k.p.s.w.
Organ reprezentujący Skarb Państwa, czyli Komendant Powiatowy Policji dla Powiatu (...) (...) z siedzibą w S. miał zatem pełne możliwości zakwestionowania prawidłowości zapadłego wyroku, a także nieskrępowaną inicjatywę w braniu udziału w rozprawie odwoławczej, możliwość zgłaszania wniosków dowodowych itp., a zatem realizacji pełni praw procesowych w postępowaniu odwoławczym, gdzie może być prowadzone postępowanie dowodowe. Organ reprezentujący Skarb Państwa, czyli Komendant Powiatowy Policji dla Powiatu (...) (...) z siedzibą w S., za pośrednictwem swojego pełnomocnika procesowego przedstawił swoje racje procesowe i stanowisko co do roszczeń wnioskodawcy M. P., lecz zrezygnował z udziału w rozprawie odwoławczej i nie przedstawił także żadnych wniosków dowodowych. Poza ogólnikowym i jednozdaniowym stwierdzeniem zawartym w uzasadnieniu apelacji o braku możliwości obrony, pełnomocnik organu reprezentującego Skarb Państwa nie podjęła inicjatywy wykazania, ze brak powiadomienia tego organu o rozprawie przed Sadem I instancji miał wpływ na treść zapadłego wyroku. Wszak dla skuteczności postawienia zarzutu zaistnienia względnej przesłanki procesowej, o jakiej mowa w art. 438 pkt 2 k.p.k. niezbędne jest wykazanie, że naruszenie to mogło mieć wpływ na treść zapadłego orzeczenia. Chociaż w apelacji pełnomocnik organu reprezentującego Skarb Państwa odwołała się do pozbawienia tej strony procesowej możliwości składania wniosków dowodowych, to inicjatywy takiej nie wykazała w złożonym środku odwoławczym, jak również zrezygnowano z przedstawienia takiej inicjatywy na rozprawie apelacyjnej. Autorka apelacji nie zarzuciła w sposób rzeczowy i skuteczny, aby zgromadzone w toku postępowania dowody w postaci zeznań świadka A. C. (k. 50-51) i zebranej dokumentacji z zatrzymania M. P. (k. 21-22), a także orzeczenia Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia, który postanowieniem z dnia 13 sierpnia 2020r. sygn. II Kp – 1452/20 uznał, że zatrzymanie M. P. w dniu 16 maja 2020r. przez funkcjonariuszy policji było niezasadne (k. 10). W istocie autorka apelacji nie przeciwstawiła zebranemu materiałowi dowodowemu żadnych istotnych zarzutów, poza zaprezentowaniem swego odmiennego stanowiska procesowego. Mając powyższe na uwadze, mimo obrazy art. 554 § 3 k.p.k. należy uznać, że wspomniane uchybienie nie miało wpływu na treść zaskarżonego wyroku.
Zarzut 2.
Należy zdecydowanie odrzucić, jako oczywiście bezzasadny, drugi z zarzutów apelacji pełnomocnika z wyboru Przedstawiciela Skarbu Państwa – Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S., r.pr. S. T., a mianowicie rzekomej obrazy przepisów postępowania mającej wpływ na treść orzeczenia, to jest art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k., poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób lakoniczny na tyle, że utrudnia to merytoryczną kontrolę tego orzeczenia, wobec niezamieszczenia w uzasadnieniu dostatecznego wyjaśnienia zajętego stanowiska w sprawie przyznanej kwoty zadośćuczynienia, poprzestając wyłącznie na stwierdzeniu, iż wskazana przez wnioskodawcę kwota nie jest nadmierna.
Rola uzasadnienia wyroku jest doniosła, gdyż jest ono podstawowym środkiem kontroli prawidłowości orzeczenia, pozwalającym instancji odwoławczej na sprawdzenie czy sąd i instancji oparł ustalenia faktyczne na analizie całokształtu okoliczności ujawnionych na rozprawie głównej. Zgadzając się zatem z powszechnym i właściwie niekwestionowanym poglądem, że uzasadnienie jest swego rodzaju sprawozdaniem, nawiązującym do przebiegu rozprawy i narady nad wyrokiem, jednak powstającym już po jego ogłoszeniu, to trudno przyjąć, że uzasadnienie może mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a nie odwrotnie, że treść rozstrzygnięcia winna kształtować treść uzasadnienia.
W doktrynie i orzecznictwie zwracano jednak uwagę na to, że niespełnienie wymagań ustawowych w zakresie uzasadnienia nie może być utożsamiane z wadliwością samego rozstrzygnięcia, gdyż naruszenie przepisu art. 424 k.p.k. nie ma wpływu na treść wyroku, gdyż dochodzi do niego już po jego wydaniu (R.A. Stefański [w:] J. Bratoszewski, L. Gadrocki, Z. Gostyński, S.M. Przyjemski, R.A. Stefański, S. Zabłocki – Kodeks postępowania karnego. Komentarz, tom II, Dom Wydawniczy ABC 1998r., s. 390 oraz P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek – Kodeks postępowania karnego. Tom II, Komentarz do art. 297-467, wyd. 3, Warszawa 2007, s. 582; a także wyrok SN z dnia 10 lutego 1984r. sygn IV KR –261/83 – OSNPG 1984, nr 7-8, poz. 85). A zatem, nie każde wadliwe uzasadnienie wyroku uniemożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej, a w konsekwencji stanowi dostateczną przyczynę uchylenia wyroku oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Do uchylenia wyroku może prowadzić tylko i wyłącznie taka wadliwość uzasadnienia, za względu na którą sąd odwoławczy nie może w sposób merytoryczny ustosunkować się do zarzutów i wniosków środka odwoławczego (por. wyrok SN z dnia 7 października 1983r. sygn. Rw – 7976/83 – OSNKW 1984, z. 5-6, poz. 58).
Właśnie taki stosunek do wadliwości uzasadnienia wyroku jest dostrzegany także w orzecznictwie sądów apelacyjnych. Jako przykład nich posłuży wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 lutego 2004r., sygn. II AKa – 413/03: „
Znaczenie uzasadnienia wyroku, które stanowi całość z dyspozytywną częścią orzeczenia, nie może poddawać w wątpliwość tezy, iż o trafności rozstrzygnięcia nie decyduje uzasadnienie, lecz materiał dowodowy stanowiący jego podstawę. Uzasadnienie w ramach kontroli odwoławczej stanowi jedynie punkt wyjścia do zbadania zasadności rozstrzygnięcia i jest oczywiste, że tak jak będąc formalnie nienaganne, nie może przesłaniać wad wyroku nie znajdującego podstaw w materiale dowodowym, tak też wadliwe uzasadnienie nie może przesądzać niezbędności korekty dyspozytywnej części orzeczenia. Nawet w razie występowania sprzeczności między wyrokiem a jego uzasadnieniem decydujące znaczenie ma stanowisko sądu wyrażone w wyroku” (Krakowskie Zeszyty Sądowe 2005, z. 1, poz. 37).
Podobnie wypowiadał się Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 23 listopada 2004r., II AKa – 235/04, stwierdzając jeszcze bardziej stanowczo: „
Gdy uzasadnienie wyroku nie odpowiada wymaganiom ustawy, ale sąd drugiej instancji może ocenić zarzuty sformułowane w apelacji w oparciu o materiał dowodowy, jaki został zebrany, to brak jest podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i do przekazania sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji. Jeżeli jednak w wyroku nie zawarto żadnych ustaleń faktycznych, to ponowne rozpoznanie sprawy w I instancji jest konieczne. Inaczej czyniąc, sąd apelacyjny byłby jedynym sądem, który dokonywałby ustaleń faktycznych, zatem dwuinstancyjność postępowania byłaby fikcją” (Krakowskie Zeszyty Sądowe 2004, z. 12, poz. 38).
Podzielając zasadniczo stanowiska zawarte we wskazanych wyżej judykatach należy stwierdzić, że niewłaściwie sporządzone uzasadnienie, choć niewątpliwie stanowi obrazę przepisu postępowania (art. 424 k.p.k.), jednak nie musi prowadzić zawsze do dyskwalifikacji zaskarżonego orzeczenia, gdyż następuje po wydaniu wyroku. Oznacza to, że nie zawsze konsekwencją obrazy przepisu art. 424 k.p.k. będzie możliwość uznania jej względną przyczynę odwoławczą z art. 438 pkt 2 k.p.k., gdyż brakuje niezbędnego elementu w postaci możliwości wywarcia przez wskazaną obrazę prawa wpływu na treść orzeczenia (por. A. Zachuta – Wadliwość uzasadnienia wyroku jako samodzielna przyczyna jego uchylenia, Prokuratura i Prawo 2006, nr 12, s. 157). W zaskarżonym wyroku, Sąd Okręgowy we Wrocławiu nie dopuścił się jakichkolwiek uchybień przepisowi art. 424 § 1 i 2 k.p.k., ustalił bowiem stan faktyczny i jednocześnie przeprowadził na rozprawie głównej istotne dla sprawy dowody, a następnie ocenił je wnikliwie i wskazał podstawy uznania zasadności roszczeń wnioskodawcy M. P..
Formułując zarzuty wobec uzasadnienia zaskarżonego wyroku, autor apelacji zdaje się nie dostrzegać zasadniczych zmian w przepisach procedury karnej, a szczególnie dyrektywy, by uzasadnienie wyroku było zwięzłe (art. 424 § 1 k.p.k.), a także niemożność uchylenia wyroku wyłącznie z powodu mankamentów uzasadnienia niespełniających kryteriów z art. 424 k.p.k. (art. 455a k.p.k.).
W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy we Wrocławiu dokonał trafnie rekonstrukcji stanu faktycznego i podstaw uznania zasadności roszczeń wnioskodawcy M. P. o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Wspomniana analiza materiału dowodowego jest na tyle jasna, przekonująca i komplementarna, że zasługuje w całości na akceptację.
Zarzuty 3 i 4.
I. Należy zdecydowanie odrzucić, jako bezzasadne, kolejne zarzuty apelacji pełnomocnika z wyboru Przedstawiciela Skarbu Państwa – Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S., r.pr. S. T., która starała się wykazać, że Sąd I instancji dopuścił się obrazy przepisów procesowych (art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 445 § 1 i 2 k.c.), poprzez rzekome przekroczenie swobodnej oceny dowodów i brak uzasadnienia przyjętego kryterium kwotowego, podczas gdy wysokość zadośćuczynienia należy oceniać indywidualnie i stosownie do rozmiarów krzywdy i skutków, jakie zatrzymanie w konkretnym przypadku spowodowało, jak również błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegającego na rzekomo błędnym przyjęciu, że wskutek działania funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S. wnioskodawca doznał negatywnych przeżyć psychicznych na skutek zatrzymania, co rzutowało bezpośrednio na jego zdrowie.
Po pierwsze, nie było żadnych podstaw prawnych do wszczęcia wobec wnioskodawcy M. P. postępowania wykroczeniowego i ukarania go mandatem karnym za wykroczenie z art. 54 k.w., skoro ograniczenia zgromadzeń nie został wprowadzone w sposób odpowiadający prawu. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 lipca 2021r. (sygn. akt IV KK 238/21) stwierdzając:
„
Paragraf 28 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zmieniony rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 23 października 2020 r., zakazujący do odwołania organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2019 r. poz. 631), z wyłączeniem zgromadzeń organizowanych na podstawie zawiadomienia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, art. 22 ust. 1 albo decyzji, o której mowa w art. 26b ust. 1 tej ustawy, przy czym maksymalna liczba uczestników nie może być większa niż 5,
został wydany z przekroczeniem delegacji ustawowej (art. 46b pkt 1 w zw. z art. 46 ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi - Dz. U. z 2020 r. poz. 1845 z późn. zm.), a zatem nie mógł stanowić normy wypełniającej normę blankietową z art. 54 k.w.
Odpowiedzialności karnej za wykroczenie z art. 54 k.w., skutkującej możliwością wymierzenia kary grzywny do 500 złotych albo kary nagany podlega ten, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych. Przepis ten ma charakter przepisu blankietowego zupełnego. Sam w sobie nie zawiera znamion czynu zabronionego, penalizuje natomiast zachowania "wykraczające" przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych. Aby zatem możliwe było przypisanie odpowiedzialności karnej na podstawie ww. przepisu, obwiniony musi dopuścić się naruszenia przepisów porządkowych o zachowaniu się w miejscach publicznych, które to przepisy powinny zostać wydane na podstawie konkretnego, ważnego, zgodnego z prawem upoważnienia ustawowego i w granicach tego upoważnienia”
. (OSNK 2021/9/37 oraz LEX nr 3194268).
Sąd Najwyższy wskazał zatem jednoznacznie, że rozporządzenie Rady Ministrów z 9 października 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (zmienione rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 23 października 2020r.), zostało wydane – w kwestionowanym zakresie – z przekroczeniem delegacji ustawowej, a zatem nie mogły stanowić normy wypełniającej podstawę odpowiedzialności z art. 54 Kodeksu wykroczeń. Upoważnienie do wprowadzenia w rozporządzeniu zakazu organizowania zgromadzeń miało wynikać z art. 46b pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi, zgodnie którym Rada Ministrów może ustanowić ograniczenia, obowiązki i nakazy, o których mowa w art. 46 ust. 4 tej ustawy. Przepis art. 46 ust. 4 pkt 4 zawiera natomiast delegację do uregulowania w drodze rozporządzenia zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności, a więc - co trafnie podkreślono w kasacji - wykracza poza zakres przedmiotowy obejmujący zgodnie z art. 46b pkt 1 ustawy wyłącznie ograniczenia, obowiązki i nakazy. Skoro zatem, organ wykonawczy może ustanowić jedynie ograniczenia, obowiązki i nakazy, o których mowa w art. 46 ust. 4 tej ustawy - to
a contrario nie posiada kompetencji do ustanawiania zakazów. Zakaz ten został zatem wprowadzony bez należytej podstawy prawnej – w drodze rozporządzenia – zamiast ustawy oraz wbrew regulacjom zawartym w art. 57 i art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Po wtóre, autorka apelacji nieprecyzyjnie przedstawiła ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego we Wrocławiu, podnosząc, jakoby sąd ten dokonał ustaleń, że zatrzymanie miało bezpośredni wpływ na stan zdrowia wnioskodawcy M. P.. Jest to nadużycie, gdyż Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił coś innego. Na podstawie zebranego materiału dowodowego przyjął bowiem, że w trakcie zatrzymania wnioskodawca M. P. przeżył głęboki stres, jako osoba wrażliwa i empatyczna. Ponieważ nigdy nie był karany ani zatrzymywany, to głęboko przeżył bezzasadne zatrzymanie przez policjantów. Sąd I instancji stwierdził, że M. P. nie mógł zrozumieć, że jako żołnierz zawodowy służący w przeszłości Państwu Polskiemu, został tak potraktowany. Działania Policji wywołały u niego silny stres i napięcie, lęk oraz utratę poczucia bezpieczeństwa, co jest zrozumiale. Koleżanka wnioskodawcy, towarzysząca mu w czasie zatrzymania A. C., w obliczu jego zachowania, namawiała M. P. na podjęcie konsultacji psychologicznej, jednak nie podjął takiego leczenia. Brak w tym ustaleniach stwierdzeń o bezpośrednim wpływie zatrzymania na stan zdrowia wnioskodawcy, natomiast niewątpliwie prawidłowe są ustalenia o jego przeżyciach i subiektywnym poczuciu głębokiej krzywdy wynikającej z nieuzasadnionego pozbawienia wolności. Takich ustaleń apelacja pełnomocnika organu reprezentującego Skarb Państwa skutecznie nie podważyła.
Po trzecie, trudno zaprzeczyć, że zatrzymanie wnioskodawcy M. P. nie zostało potraktowane przez niego jako dojmująca krzywda i szykana, w obliczu udziału w pokojowym proteście, dopuszczalnym w warunkach państwa demokratycznego, który został stłumiony przez policję poprzez zatrzymanie uczestników, bez istotnych powodów, a następnie przewiezienie do oddalonej od centrum W. jednostki policji, skąd musiał wracać taksówką. Niewątpliwie stresujące były także okoliczności zatrzymania (pozostawanie prze długi czas legitymowanych bez decyzji o zatrzymaniu, przewinienie kilkudziesięciu zatrzymanych w samochodzie policyjnym w warunkach mogących stanowić zagrożenie epidemiczne, nałożenie mandatu karnego za wykroczenie z art. 54 k.w. bez istotnych powodów i podstaw prawnych, z zagrożeniem, że w wypadku odmowy przyjęcia może być ukarany znacznie wyższą opłatą przez sanepid).
Po czwarte, apelacja nie uwzględniła tego, że stres i poczucie krzywdy wnioskodawcy M. P. był związany także z jego sytuacją zawodową i osobistą. Zostało zagrożone jego bezpieczeństwo osobiste i finansowe w sytuacji, gdy w obliczu trudnej sytuacji epidemicznej podjął działania w celu wyeliminowania ograniczeń zagrażających jego zawodowej egzystencji.
W obliczu poczynionych przez Sąd Okręgowy w Świdnicy ustaleń faktycznych, przywołanych wyżej i znajdujących podstawę w przedstawionym materiale dowodowym, ustalenia faktyczne były prawidłowe i Sąd I instancji dokonał ich prawidłowej oceny prawnej, a apelacja Prokuratora (...)w Ś.była oczywiście bezzasadna.
II. Jak podkreślano w doktrynie, błąd w ustaleniach faktycznych (
error facti) przyjętych za podstawę orzeczenia to błąd, który wynika bądź to z niepełności postępowania dowodowego (tzw. błąd "braku"), bądź też z przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów (błąd "dowolności"). Może on więc być wynikiem nieznajomości określonych dowodów lub nieprzestrzegania dyrektyw obowiązujących przy ocenie dowodów (art. 7), np. błąd logiczny w rozumowaniu, zlekceważenie niektórych dowodów, danie wiary dowodom nieprzekonującym, bezpodstawne pominięcie określonych twierdzeń dowodowych, oparcie się na faktach w istocie nieudowodnionych itd. (T. Grzegorczyk – Kodeks postępowania karnego. Komentarz, wyd. III, Zakamycze 2003,– s. 1133-1134).
Wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może ograniczać się wyłącznie do polemiki z ocenami dokonanymi przez Sąd I instancji, bez wskazania jakich konkretnie uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania dopuścił się sąd w ocenie zebranego materiału dowodowego. Możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu, nie może prowadzić do wniosku o dokonaniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych. Wyraża to wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2005r. sygn. WA – 10/05: „
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu a quo wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, lecz musi zmierzać do wykazania jakich konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego nie na innych dowodach od tych, na których oparł się sąd pierwszej instancji (…) nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez ten sąd błędu w ustaleniach faktycznych.
Istota zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych nie może opierać się na odmiennej ocenie materiału dowodowego, innymi słowy mówiąc na forsowaniu własnego poglądu strony na tę kwestię. Stawiając tego rodzaju zarzut należy wskazać, jakich uchybień w świetle zgodności (lub niezgodności) z treścią dowodu, zasad logiki (błędność rozumowania i wnioskowania) czy sprzeczności (bądź nie) z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy dopuścił się w dokonanej przez siebie ocenie dowodów sąd pierwszej instancji” (OSNwSK 2005, z. 1, poz. 949 oraz poz. 947; podobnie T. Grzegorczyk – Kodeks postępowania karnego. Komentarz, , wyd. III, Zakamycze 2003 s. 1134 oraz P. Hoffmański, E. Sadzik, K. Zgryzek – Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. II, Warszawa 2007, s. 666-667).
W realiach niniejszej sprawy, poza polemiką z ustaleniach faktycznymi, w swojej apelacji pełnomocnik z wyboru Przedstawiciela Skarbu Państwa – Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S., nie postawiła zaskarżonemu wyrokowi rzeczowych zarzutów dotyczących niewłaściwego odczytania treści dowodów, błędów logicznego rozumowania i wnioskowania, a także sprzeczności ustaleń Sądu I instancji ze wskazaniami wiedzy i zasadami doświadczenia życiowego.
Jak wielokrotnie podkreślano w doktrynie i orzecznictwie, przekonanie Sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść wnioskodawcy (art. 4 k.p.k.), jest wyczerpujące i logiczne – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.). Akcentuje to szereg orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych (por. wyrok SN z 3.09.1998r. sygn. V KKN 104/98 – Prokuratura i Prawo 1999, nr 2, poz. 6; a także wyrok S.A. w Łodzi z 20.03.2002r. sygn. II AKa 49/02 – Prokuratura i Prawo 2004, nr 6, poz. 29). Wszystkim tym wymogom Sąd Okręgowy we Wrocławiu sprostał. W wyniku analizy dowodowej Sąd Okręgowy ocenił zeznania świadka A. C. oraz dokumentację związaną z zatrzymaniem M. P., na tle wszystkich przywołanych dowodów, w tym zebranej dokumentacji. Nie dopuścił się przy tym takich błędów w ustaleniach faktycznych lub obrazy przepisów procesowych (art. 7 k.p.k.), która dyskwalifikowałaby zasadnicze ustalenia faktyczne. Z tych powodów uznano apelację pełnomocnika z wyboru Przedstawiciela Skarbu Państwa – Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S. za nieuzasadnioną, a postawiony w niej zarzut za sprzeczny z zebranym i ujawnionym materiałem dowodowym.
III. Apelacja wniesiona przez pełnomocnika z wyboru Przedstawiciela Skarbu Państwa – Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S., r.pr. S. T., w ogóle ignoruje to, że odpowiedzialność Skarbu Państwa na gruncie art. 552 k.p.k. i następnych przepisów, a także na podstawie art. 114 k.p.s.w., opiera się na zasadzie ryzyka, a nie winy. Przesadziły to wprowadzone jeszcze w 1997r. zmiany ustawodawcze, poparte ukształtowanym na tym tle orzecznictwem (por. T. Grzegorczyk – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Komentarz, wyd. V, WKP 2012, teza 7 do art. 114 k.p.s.w., a także odpowiednio uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1999 r. sygn. I KZP – 27/99, OSNKW 1999, z. 11-12, poz. 72; podobnie w uchwale SN z dnia 23 maja 2006r. sygn. I KZP – 5/06 –OSNKW 2006, z. 6, poz. 55).
Przy ocenie kwestii niewątpliwie niesłusznego zatrzymania należy ocenić, czy zastosowanie tego środka przymusu procesowego nastąpiło zgodnie z przepisami prawa, a tym samym czy nie spowodowało dolegliwości, jakiej osoba zatrzymana nie powinna była doznać. Analiza tego zagadnienia powinna nastąpić w aspekcie całokształtu okoliczności zaistniałych w sprawie, w której doszło do zatrzymania, a znanych w dacie orzekania w przedmiocie odszkodowania i zadośćuczynienia, w tym także z uwzględnieniem prawomocnego orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, w której nastąpiło zatrzymanie, jeżeli już zapadło (por. uchwała SN z 23.05.2006 r., sygn. I KZP 5/06, OSNKW 2006/6, poz. 55). Prawo do odszkodowania lub zadośćuczynienia przysługuje, gdy zatrzymanie nastąpiło z naruszeniem prawa, przekroczony został termin dopuszczalnego pozbawienia wolności (art. 248 § 1 i 2 k.p.k.) oraz gdy doszło do niego ponownie na podstawie tych samych faktów i dowodów (art. 248 § 3 k.p.k.).
Jeżeli chodzi o końcowe rozstrzygnięcie w sprawie wnioskodawcy M. P., to postanowieniem z dnia 13 sierpnia 2020r. sygn. II Kp – 1452/20 Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia uznał, że zatrzymanie M. P. w dniu 16 maja 2020r. przez funkcjonariuszy policji było niezasadne. Sąd wskazał, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie dawał podstaw do zatrzymania oraz nie M. P. swoim zachowaniem bezpośrednio zagrażał czyjemukolwiek życiu, zdrowiu lub mieniu. Nie był także organizatorem protestu, który miał miejsce w dniu 16 maja 2020r. na Placu (...) w W. (k. 10).
Zarzut 5.
Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie nie podziela zarzutu apelacji pełnomocnika z wyboru Przedstawiciela Skarbu Państwa – Komendanta Powiatowego Policji dla Powiatu (...) (...) z/s w S., r.pr. S. T. o rzekomej obrazie przepisów prawa materialnego, to jest art. 361 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na nieuprawnionym przyjęciu, że poniesione przez wnioskodawcę koszty pomocy prawnej wchodzą w zakres wyrządzonej mu szkody, podczas gdy koszty pomocy prawnej poniesione w toku postępowania nie stanowią normalnego następstwa zatrzymania. Wręcz przeciwnie, w ocenie Sądu Apelacyjnego, tego rodzaju wydatki wnioskodawcy M. P. były wprost, bezpośrednio związane z zatrzymaniem, potrzebą zakwestionowania jego podstaw prawnych i zasadności, a w konsekwencji wydatki z tego tytułu stanowią element szkody poniesionej przez wnioskodawcę. Inna interpretacja byłaby sprzeczna z zasadami państwa prawnego oraz elementarnymi zasadami sprawiedliwości.
W doktrynie (por. Kodeks postępowania karnego. Komentarz, pod. Red. D. Świeckiego. Tom II, wyd. IV, WKP 2018, teza 26 do art. 552 i powołane tam orzecznictwo) oraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono pogląd, że odpowiedzialność Skarbu Państwa przewidziana w art. 552 k.p.k. i następne (odpowiednio także w art. 114 k.p.s.w.) dotyczy wyłącznie szkody będącej wynikiem bezpośredniego związku przyczynowego z niesłusznym pozbawieniem wolności, natomiast wszelka inna szkoda powiązana z tym faktem przyczynowo, jednakże nie w sposób adekwatny, może być dochodzona w postępowaniu cywilnym (por. wyrok SN z 7.02.2007 r., V KK 61/06, OSNKW 2007/3, poz. 28). Wskazany w tym orzeczeniu warunek bezpośredniości jest wynikiem interpretacji art. 552 k.p.k. w powiązaniu z art. 361 § 1 k.c., podjętej w celu wprowadzenia kryterium pozwalającego na ustalenie zakresu obowiązku naprawienia szkody z uwagi na szczególne podstawy przewidziane w procedurze karnej. Nie oznacza to jednak, że zakres odszkodowania ograniczony jest tylko do okresu np. stosowania środków przymusu. Taka wykładnia byłaby sprzeczna z art. 361 § 1 k.c. Dlatego też w orzecznictwie wskazuje się, że owa bezpośredniość wcale nie ogranicza obowiązku naprawienia szkody wyłącznie do następstw związanych z okresem pozbawienia wolności, które mogą wykraczać poza ten okres, nie tracąc przymiotu bezpośredniości. Przykładowo podaje się, że tak będzie w wypadku pogorszenia stanu zdrowia czy utraty zatrudnienia (por. wyroki SN: z 11.04.2007 r., V KK 227/06, LEX nr 277255; z 9.12.2009 r., III KK 173/09, LEX nr 553703; z 6.05.2014 r., III KK 479/13, LEX nr 1460729; postanowienie SN z 1.03.2012 r., IV KK 278/11, OSNKW 2012/9, poz. 92). W kontekście tych wypowiedzi doktryny i orzecznictwa, należy uznać, że szkoda poniesiona przez wnioskodawcę M. P. z tytułu kosztów ustanowienia obrońcy w postępowaniu zażaleniowym dotyczącym wykazania nielegalności i bezzasadności zatrzymania, choć nastąpiła do zwolnieniu zatrzymanego z komendy policji, była bezpośrednią konsekwencją niesłusznego zatrzymania.
Okoliczności te w pełni potwierdzały ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego we Wrocławiu, uzupełnione przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, które jednoznacznie wskazywały na prawidłowość wyroku zapadłego przed Sądem I instancji.
|