|
Na wstępie sąd odwoławczy odniesie się do podniesionego przez apelanta zarzutu obrazy wskazanych przepisów postępowania karnego oraz art. 42 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i art. 6 ust. 1 lit c Konwencji o ochronie prawa człowieka ( DZ. U. nr 284 nr 61 poz. 298 z późn. zm.), które miały finalnie doprowadzić do pozbawienia oskarżonego z prawa do obrony:
Zdaniem sądu odwoławczego zarzut ten jest niezasadny. W przedmiotowej sprawie oskarżony faktycznie przebywał w izolacji penitencjarnej, a po jej opuszczeniu (w jakimś czasie po tej dacie) rozpoczął prace w transporcie międzynarodowym, co niewątpliwie może utrudniać np. prowadzenie sprawy sądowej ze swoim udziałem, ale z pewnością tego nie wyklucza. Ustalono, że K. P. przebywał w zakładzie karnym do dnia 19 czerwca 2022r., gdzie już w dniu 25 maja 2022r., a więc miesiąc wcześniej, osobiście udzielił upoważnienia do obrony swojemu obrońcy z wyboru, który w dniu 1 czerwca 2022r. zapoznawał się z zawartością przedmiotowych akt. Po ustanowieniu obrońcy, na jego wniosek, odroczono kolejno dwa terminy wyznaczonych rozpraw (na daty 6 czerwca 2022r. i 11 sierpnia 2022r.). O kolejnej rozprawie wyznaczonej na datę 6 października 2022r. oskarżony został zawiadomiony w dniu 5 września 2022r. „per awizo”, a jego obrońca w dniu 23 sierpnia 2022r. , a więc odpowiednio wcześniej. Na rozprawie tej nie uwzględniono wniosku oskarżonego o jej odroczenie z powodu jego służbowego wyjazdu poza granice kraju (który miał mieć miejsce od dania 5 października 2022r. do dnia 30.11.2022r.), jako wniosku należycie nieuzasadnionego. Na rozprawie obecny był osobiście obrońca reprezentujący interesy oskarżonego, który nie wnosił o bezpośrednie przesłuchiwanie świadków wymienionych w akcie oskarżenia, a które to zeznania – jak wynika z analizy czynności sądu – zostały załączone w poczet materiału dowodowego, ani nie składał żadnych innych wniosków dowodowych.
Zgodnie z treścią art. 117 § 2 kk czynności nie przeprowadza się, jeżeli osoba uprawniona nie stawiła się, a brak dowodu, że została o niej powiadomiona, oraz jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że niestawiennictwo wynikło z powodu przeszkód żywiołowych lub innych wyjątkowych przyczyn, a także wtedy, gdy osoba ta usprawiedliwiła należycie niestawiennictwo i wnosi o nieprzeprowadzanie czynności bez jej obecności, chyba że ustawa stanowi inaczej. Wyjazd do pracy, co do zasady nie jest usprawiedliwieniem dla niestawiennictwa w sądzie w charakterze strony (inną wyjątkową przyczyną). W aktualnym stanie prawnym niestawiennictwo strony nie blokuje także możliwości prowadzenia czynności procesowych, o ile została ona należycie poinformowana o ich terminie, a w samych czynnościach uczestniczył jej obrońca. Nawet więcej - bez znaczenia jest wówczas przyczyna owego niestawiennictwa. Analiza załączonych do akt zawiadomień przesyłanych do oskarżonego potwierdza, iż K. P. został pouczony o tym, że niestawiennictwo oskarżonego, który został należycie zawiadomiony o czynności procesowej, niezależnie od jego przyczyny, nie stoi na przeszkodzie przeprowadzeniu tej czynności, jeżeli stawi się jego obrońca - art. 117 § 2, § 2a i § 3a kpk (korespondencja k. 152 i inne). W tych okolicznościach uznać należy, że Sąd Rejonowy przeprowadzając rozprawę w dniu 6 października 2022 r. pod nieobecność prawidłowo o niej zawiadomionego oskarżonego, którego udziału w niej nie uznano za obowiązkowy, a który dodatkowo nie usprawiedliwił należycie swojego stawiennictwa, nie dopuścił się uchybienia obowiązującym przepisom ustawy postępowania karnego normującym udział oskarżonego w takiej rozprawie, a także przepisom wskazanym w zarzucie kasacyjnym, tj.: art. 42 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, art. 6 kpk i art. 6 ust. 3 lit. c Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284), a w konsekwencji naruszenia prawa do obrony oskarżonego wobec uczestniczenia w rozprawie jego obrońcy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 lipca 2020 r., IV KK 218/20 (LEX nr 3154308), „
zgodnie z treścią art. 117 § 3a KPK niestawiennictwo strony nie blokuje możliwości prowadzenia czynności procesowych, o ile została ona należycie poinformowana o ich terminie, a w samych czynnościach uczestniczył jej obrońca. Co więcej, w takich wypadkach bez znaczenia jest przyczyna owego niestawiennictwa”. W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2022 r. IV KK 88/22. Reasumując sąd odwoławczy zważył, że rozprawę z dnia 6 października 2022r. przeprowadzono pod nieobecność oskarżonego, która nie była obowiązkowa, a K. P. miał dostatecznie dużo czasu (
de facto od dnia ustanowienia obrońcy), by należycie przygotować się do obrony swojej osoby, w szczególności ustalić ją ze swoim obrońcą z wyboru, obecnym na rozprawie osobiście.
Odnosząc się dalej do zarzutów zawartych w apelacji obrońcy: jako, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych (3) związany miał być z uprzednią nieprawidłową oceną zgromadzonych w sprawie dowodów (wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków – funkcjonariuszy policji), brakiem uwzględnienia okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, a więc całokształtu sprawy i naruszeniem zasady domniemania niewinności, powyższe zostaną omówione łącznie.
Wbrew twierdzeniom obrońcy, nie sposób zgodzić się z zarzutami w kwestii błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku i mających wpływ na jego treść, albowiem sąd I instancji błędu takiego się nie dopuścił, ani w zakresie czynu przypisanego w punkcie pierwszym wyroku, ani drugim. Obrońca akcentował, że oskarżony przyznał się jedynie do popełnienia przestępstwa związanego z posiadaniem narkotyku. Dokładnie apelant podniósł, iż jego klient przyznał się do tego, ze wracając samochodem „
z M. B. na granicy zakupił od prostytutki niewielka ilość narkotyku do własnego użycia na zbliżające się Ś.
”. Tymczasem sąd odwoławczy zważył, że wyjaśnienia K. P. brzmią inaczej, a przy tym zdecydowanie inaczej dla losów prowadzonej przeciwko niemu sprawy karnej! Otóż oskarżony składając wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym ani razu nie podał danych: M. B., jedyne co, to zasygnalizował, iż w jego pojeździe w dniu 18 lub 19 grudnia, w Z., był kolega, którego danych nie chciał „teraz” (wówczas) podawać. Co jednak istotniejsze: oskarżony składając te merytoryczne i stosunkowo bogate wyjaśnienia, nie twierdził wcale, iż spornym pojazdem kierował ktokolwiek inny – w szczególności ów nieustalony kolega, który miał mu towarzyszyć na granicy, lecz wyjaśnił, że on nie prowadził pojazdu, bo został zatrzymany przez policjantów kiedy już „stał przy krawężniku, siedząc w pojeździe”. Tymczasem nie tylko nic nie stało na przeszkodzie, by składając wyjaśnienia, oskarżony poinformował, że spornym pojazdem kierował ów tajemniczy kolega (nawet przy zachowaniu w tajemnicy jego danych), ale też każdy, nawet przeciętnie myślący człowiek, taką właśnie informację przekazałby policji w sytuacji niesłusznego i niesprawiedliwego posądzenia swojej własnej osoby o – ewentualnie - niepopełnione przestępstwo kierowania pojazdem wbrew zakazowi. Linia obrony stwierdzająca, że samochód ciężarowy prowadził M. B. pojawiła się dopiero w apelacji, gdy tymczasem od dnia zatrzymania w sprawie (21 grudnia 2021r.) do dnia odbytej rozprawy (6 października 2022r.) upłynęło ponad 10 miesięcy czasu, w trakcie którego oskarżony miał szereg możliwości na przedstawienie swojej wersji zdarzeń, jeśli była inna. Z pewnością także oskarżony nie był zaskoczony sposobem prowadzenia czynności procesowych, bo pomijając obecność obrońcy, bogata karta karna potwierdza, iż z autopsji znane mu są procedury rządzące procesem karnym.
W istocie także i zarzut postawiony przez obrońcę, uznany za obrazę prawa materialnego i błędną kwalifikację prawno-karną drugiego z przypisanych czynów jako art. 62ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zamiast przyjęcia, iż wypełnia znamiona z art. 62 ust. 3 tej ustawy, czy zarzut obrazy art. 244 kk w zb. z art. 180 a kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz art. 42 § 1a pkt 1 i 2 kk- pomimo takiego nazewnictwa, sprowadzał się do zakwestionowania dokonanych ustaleń faktycznych związanych z okolicznościami obu czynów; a w zakresie drugiego z nich z tym, ile, jakiego rodzaju i w jakim celu oskarżony posiadał narkotyk. Skarżący w żaden sposób nie próbował nawet udowadniać przeznaczenia narkotyku na użytek własny – poza zbliżającymi się Ś. (oskarżony wyjaśniał to o zabawie sylwestrowej). Tymczasem ponad 4 grama substancji psychotropowej w postaci amfetaminy i kokainy to wielkość odpowiadająca od wielu dawkom handlowym, jakie – co wiadomo z zawodowego doświadczenia – pojawiają się na rynku, a co potwierdza opinia toksykologiczna załączona do akt. Biegły ustalił, że narkotyk posiadany przez oskarżonego – amfetamina – już w ilości od 40 do 100 mg wystarcza do jednorazowego wprowadzenia organizmu w stan odurzenia, tak więc z posiadanej ilości nieznacznie ponad 4 grama można sporządzić średnio około 40 porcji konsumpcyjnych (dla ok. 40 osób nieuzależnionych lub ok. 20 uzależnionych). W sprawie chodziło także o tzw. „twardy” narkotyk, dodatkowo ujawniony przy osobie prowadzącej samochód ciężarowy i wykonującej zawód kierowcy zawodowego. Dlatego nie przekonuje wniosek, o mniejszej wadze takiego przestępstwa.
Należy podkreślić, iż zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku nie może sprowadzać się tylko i wyłącznie do samej polemiki z ustaleniami poczynionymi przez Sąd, a wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych powinien dążyć do wykazania konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, których miał dopuścił się Sąd przy ocenie zebranego materiału dowodowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego na innych dowodach od tych, na których oparł się sąd I instancji, a zwłaszcza tylko na wyjaśnieniach oskarżonego skarżącego wyrok, nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29.10.2010r., II Aka 162/10). Innymi słowy: sama możliwość przeciwstawienia poczynionym przez Sąd ustaleniom odmiennego punktu widzenia, nie stanowi uzasadnienia stwierdzenia, iż Sąd dopuścił się błędów w ustaleniach faktycznych. Przyjmuje się również, iż błąd w ustaleniach faktycznych nie jest zarzutem samodzielnym. W praktyce każdy taki błąd jest bowiem skutkiem naruszenia przepisów postępowania, lecz nie odwrotnie. Jeśli bowiem Sąd przeprowadzi postępowanie, zachowując wszystkie reguły i zasady rzetelnego procesu, nie ma możliwości postawienia mu skutecznie zarzutu poczynienia wadliwych ustaleń faktycznych. Wskazuje to więc, iż błąd w ustaleniach faktycznych jest zawsze wtórny wobec naruszenia przepisów postępowania i stanowi konsekwencję uchybień w procedowaniu.
Sąd Okręgowy zważył, że sąd I instancji nie naruszył w przedmiotowej sprawie w żaden sposób przepisów postępowania, w szczególności wymienionych w apelacji obrońcy art. 4 kpk, art. 5 kpk, toteż poczynione przez niego ustalenia faktyczne, dotyczące zaistnienia sprawstwa oskarżonego co do obu przypisanych u czynów – w oparciu o ujawnione i prawidłowo ocenione dowody, polegają na prawdzie i nie mogą być kwestionowane.
Wbrew twierdzeniom apelanta, zgromadzone w sprawie dowody, oceniane w sposób zgodny z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz logicznego myślenia (art. 7 k.p.k.), dają pełne podstawy do jednoznacznego stwierdzenia, że zachowanie oskarżonego wypełniło znamiona obu przypisanych mu czynów zabronionego. Przyjęta przez oskarżonego linia obrony nie może się więc ostać, gdyż zebrany i jednoznaczny materiał dowodowy prowadzi do odmiennych wniosków. Oceny tej nie są w stanie skutecznie obalić, czy zmienić argumenty zawarte w apelacji obrońcy, związane przede wszystkim z osoba tajemniczego kolegi obecnego w pojeździe. Jeśli takowy był kierującym w dniu 21 grudnia 2021r. to oskarżony z pewnością poinformował by o powyższym. Nawet brak znajomości jego dokładnych danych nie niwelowała pominięcia w wyjaśnieniach jego osoby jako kierującej pojazdem. Jeszcze raz należy podkreślić: jeśli pojazdem kierował ktoś inny, to wystarczającym i logicznym byłoby opisanie jego osoby w wyjaśnieniach, gdzie organom ścigania pozostałoby ustalenie danych np. u pracodawcy oskarżonego.
Sąd odwoławczy zważył, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał pełne podstawy do dokonanych przez sąd rejonowy ustaleń w zakresie dopuszczenia się przestępstwa kierowania pojazdem wbrew zakazowi i treści decyzji administracyjnych – opisanych szczegółowo w opisie przypisanego w punkcie 1 czynu. Funkcjonariusze policji posiadali informacje o osobie oskarżonego jako kierującego I., jadącego prawdopodobnie do firmy (...) przy ul. (...), który był poszukiwany na podstawie listu gończego, dlatego odpowiednio wcześniej przygotowali swoje czynności, patrolowali ulicą (...) i ulicę (...) (dwa patrole). Na ulicy (...) zauważyli wjeżdżający z ulicy (...) pojazd I. (...). Widzieli jak pojazd zatrzymuje się przy ulicy (...) i nie mieli żadnych wątpliwości, że w pojeździe w chwili zatrzymania się auta nie było nikogo innego poza K. P. (siedzącego na fotelu kierowcy).
Zastosowana wobec oskarżonego represja karna (orzeczone kary jednostkowa i łączna oraz środek karny) w żadnym wypadku nie nosi znamion rażącej niewspółmierności w znaczeniu jej surowości.
|
|