|
Jedynie zarzut w zakresie obrazy prawa materialnego, tj. art. 37a § 1 k.k., a polegającego na orzeczeniu za przestępstwo z art. 62 ust. 1 Ustawy z dnia z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii kary grzywny w wysokości 80 stawek dziennych, przy ustaleniu wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 15 złotych, uznać należy za zasadny. Nadto zainicjowana apelacją rzecznika oskarżenia kontrola instancyjna skutkowała ujawnieniem, iż w toku postępowania przed Sądem Rejonowym doszło do dalszych uchybień, które w sumie stanowiły o zasadności wniosku skarżącego o uchylenie wyroku. Sąd meriti orzekł bowiem z obrazą art. 4 §1 k.k., świadczenie pieniężne na podstawie art. 70 ust. 4a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomani, jak też nie dostrzegł, iż materiał dowodowy – opinia Instytutu (...) w P. wskazuje, że oskarżona posiadała mniejszą ilość substancji psychotropowej - amfetaminy, aniżeli wskazana w opisie czynu zarzuconego i następnie przypisanego. Okoliczności te nie pozostają bez znaczenia dla sytuacji oskarżonej oraz wyniku tego postępowania.
Zaskarżony wyrok został wydany na skutek uwzględnienia przez Sąd Rejonowy złożonego przez oskarżoną w trybie art. 387 § 1 k.p.k. wniosku oskarżonej o dobrowolne poddanie się karze. Sąd ten, rozstrzygając złożony wniosek, zobowiązany był przede wszystkim sprawdzić, czy zaistniały wszystkie warunki stanowiące o dopuszczalności takiego wniosku. Jednym z nich jest z pewnością zgodność z obowiązującymi przepisami prawa karnego materialnego zgłaszanych we wniosku propozycji, zarówno pod kątem prawnokarnej oceny zarzucanego oskarżonej czynu, jak też wymiaru proponowanej w ten sposób kary bądź środków karnych. W sytuacji, w której treść wniosku tychże regulacji prawnych nie respektuje, niewątpliwym obowiązkiem sądu jest, bądź uzależnienie swojej decyzji o uwzględnieniu tego wniosku od dokonania w nim zmiany konwalidującej dostrzeżoną jego wadliwość (art. 387 § 3 k.p.k.), bądź też rozpoznanie w dalszym ciągu sprawy na zasadach ogólnych (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z 18 maja 2022r, sygn. I KK 16/22, LEX nr 3439061). Trafnie przy tym uznał Sąd Najwyższy, że: „przepis art. 387 k.p.k. nie może służyć do wydawania wyroków w wypadkach nie przewidzianych tym przepisem ani do orzekania na jego podstawie w sposób sprzeczny z warunkami przez niego określonymi lub sprzecznie z materialnym prawem karnym” (np. w wyroku z 11.10.2000 r., sygn. III KKN 600/99, Prok. i Pr.-wkł. 2001/1, poz. 14 i w wyroku z 26.01.2006 r., sygn. IV KK 435/05, LEX nr 173643, w wyroku z 10.07.2014 r., sygn. IV KK 115/14, LEX nr 1480342, czy w wyroku z 28.05.2009 r., sygn. III KK 109/09, LEX nr 607999).
W omawianej sprawie Sąd I instancji obowiązku tego nie wypełnił, nie dostrzegając, że propozycja K.
N., w zakresie wskazanej przez nią kary grzywny w wymiarze 80 stawek dziennych po 15 złotych każda, nie odpowiada przepisom prawa materialnego, tj. regulacji art. 37a §1 k.k. Uwzględniając wniosek tej treści istotnie dopuścił się rażącej obrazy prawa materialnego. Zgodnie bowiem z przepisem art. 37a § 1 k.k., w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 czerwca 2020r. do dnia 23 stycznia 2023r., jeżeli przestępstwo jest zagrożone tylko karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, a wymierzona za nie kara pozbawienia wolności nie byłaby surowsza od roku, sąd może - zamiast tej kary - orzec karę ograniczenia wolności nie niższą od 3 miesięcy albo grzywnę
nie niższą niż 100 stawek dziennych, jeżeli równocześnie orzeka środek karny, środek kompensacyjny lub przepadek. Na podstawie przepisu art. 37a § 1 k.k. możliwe było zatem wymierzenia kary grzywny w wymiarze nie niższym niż 100 stawek dziennych. Już tylko z tego powodu wniosek K. N. (2) nie powinien był zostać zaakceptowany.
Niezależnie od powyższe wskazać należy, że Sąd a quo, z obrazą art. 4 §1 k.k., orzekł o świadczeniu pieniężnym, które obecnie jest obligatoryjne, lecz tylko w stosunku do sprawców m.in. czynu z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, ale tylko tych, którzy dopuścili się tego występku po 1 stycznia 2023r. To bowiem z tą datą dodany został art. 70 ust. 4a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przepis art. 4 §1 k.k. w sytuacji, kiedy w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, nakłada na sąd obowiązek stosowania wobec sprawcy ustawy względniejszej. W tym przypadku tak się nie stało i Sąd orzekający zastosował ustawę obowiązującą w dacie orzekanie, mimo iż ta, obowiązująca w dacie czynu była dla oskarżonej korzystniejsza. Nie nakładała bowiem obowiązku orzeczenia od niej na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenia pieniężnego.
Przy tym Sąd nie przeanalizował w stopniu dostatecznym akt sprawy, w konsekwencji czego nie dostrzegł, że przeprowadzony dowód z opinii – ekspertyzy nr (...) z przeprowadzonych badań z zakresu chemii wykazał, iż zabezpieczona u oskarżonej zbrylona substancja koloru białego o łącznej wadze 7,39 grama to mieszanina amfetaminy i kofeiny, czyli substancji nie objętej nadzorem przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 29 lipca 2005r. Badania te wykazały, że K.
N.w rzeczywistości posiadała łącznie „tylko” 1,339 grama amfetaminy, pozostałą część zbrylonego proszku stanowiła kofeina (k. 21 i 22). Okoliczności tej Sąd nie dostrzegł i tym samym błędnie uznał, że cała zabezpieczona u oskarżonej substancja to amfetamina, której posiadanie jest zabronione. Z tym ustaleniem nie sposób się zgodzić, a niewątpliwie ma ono wpływ na wynik tego postępowania karnego i to na niekorzyść K.
N..
Te zatem kwestie, przy jednoczesnym stwierdzeniu, iż postępowania dowodowego nie przeprowadzono, obligowały tut. Sąd odwoławczy do uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego, rzetelnego rozpoznania, z uwzględnieniem wyżej wskazanych okoliczności, wpływających na prawnokarną ocenę zachowania oskarżonej.
Odnosząc się z kolei do drugiego z zarzutów podniesionych w apelacji przez prokuratora, to uznać go należało za chybiony.
Autorka apelacji zarzuciła bowiem rażące naruszenie przepisu postępowania, tj. art. 387 § 1 i 2 k.k. objawiające się zaniechaniem przesłuchania oskarżonej, która w postępowaniu przygotowawczym nie przyznała się do popełnienia zarzucanego, jak nie uzyskanie stanowiska rzecznika oskarżenia o braku sprzeciwu do wydania wyroku skazującego w trybie konsensualnym.
Zgodnie tym przepisem sąd może uwzględnić wniosek o wydanie wyroku skazującego, gdy okoliczności popełnienia przestępstwa i wina nie budzą wątpliwości, a cele postępowania zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości, nadto uwzględnienie wniosku jest możliwe jedynie wówczas, gdy nie sprzeciwia się temu prokurator, a także pokrzywdzony należycie powiadomiony o terminie rozprawy oraz pouczony o możliwości zgłoszenia przez oskarżonego takiego wniosku (art. 387 §2 k.p.k.).
Znany jest tut. Sądowi odwoławczemu pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z 21 kwietnia 2022r., iż stosowanie postępowań skróconych możliwe jest jedynie do osób przyznających się do winy, które w ten sposób okazują wolę uznania swej winy jako formę ekspiacji (III KK 72/22, LEX nr 3430976), lecz z poglądem tym nie do końca się zgadza. W każdym bowiem przypadku należy indywidualnie ocenić, czy dla uznania, że „okoliczności popełnienia przestępstwa i wina nie budzą wątpliwości" niezbędne jest formalne przyznanie się do sprawstwa i winy osoby oskarżonej oraz złożenie przez nią wyjaśnień. Ustawodawca nie zastrzegł jako warunku formalnego tego, by „oskarżony przyznał się do winy”, lecz odwołał się właśnie do całokształtu materiału dowodowego już zgromadzonego w sprawie. Należy wszak pamiętać, że o braku wątpliwości co do okoliczności popełnienia przestępstwa decyduje nie tylko treść wyjaśnień oskarżonego, ale także pozostały materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania przygotowawczego. Brak wątpliwości co do okoliczności popełnienia przestępstwa dotyczy czynu, który został objęty aktem oskarżenia i odnosi się do realizacji wszystkich niezbędnych znamion tego czynu, a w konsekwencji jego kwalifikacji prawnej, rodzaju i stopnia zawinienia, skutku przestępnego działania oraz rozmiaru wyrządzonej szkody, które mają wpływ na kształt i rozmiar odpowiedzialności karnej oskarżonego (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 4 października 2013r., sygn. III KK 168/13, LEX nr 1288227). Uwzględnienie wniosku w trybie art. 387 § 1 i 2 k.p.k. o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie określonej kary bez przeprowadzenia postępowania dowodowego możliwe jest zatem nie tylko wtedy, gdy osoba oskarżona złoży oświadczenie o przyznaniu się do winy. Ponadto z ugruntowanego już stanowiska judykatury wynika jednoznacznie, że formalne nieprzyznanie się do winy nie zostało określone w art. 387 k.p.k. jako przesłanka negatywna do uwzględnienia wniosku przewidzianego w tym przepisie, gdyż wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności przestępstwa może nastąpić na podstawie innych, zebranych w sprawie dowodów (tak np. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 22 maja 2006 r. w sprawie sygn. II KK 355/05, OSNwSK 2006/1/1085, w wyroku z 19 października 2004 r., sygn. II KK 279/04, czy w wyroku z 30 marca 2005 r., sygn. WA 4/05, i z 31 października 2008 r., sygn. II KK 198/08).
O tym, że nie jest konieczne przyznanie się oskarżonego do zarzucanego mu czynu, świadczy nie tylko przeważające stanowisko doktryny i judykatury (np. W. Grzeszczyk, „
Postępowanie przygotowawcze w kodeksie postępowania karnego”, Kraków 1998, str 130; P. Hofmański (red.), E. Sadzik, K. Zgryzek,
Kodeks..., t. 2 z 2007r., str. 359, a przykłady orzecznictwa podzielającego ten pogląd wskazane zostały powyżej), ale także wykładnia systemowa. Jeśli ustawodawca wymaga przyznania się do winy, to wyraźnie taki warunek zamieszcza w przepisie, np. w a art. 335 § 1 k.p.k czy art. 388 k.p.k. Brak takiego dookreślenia w art. 387 § 2 k.p.k. dowodzi, że jego zamiarem nie było warunkowanie zastosowania tej instytucji przyznaniem się oskarżonego do winy.
Zauważyć trzeba, że w niniejszej sprawie poza wyjaśnieniami oskarżonej, która istotnie nie przyznała się, oświadczając przy tym, że „nie pamięta nic z tego dnia” (k. 30), Sąd I instancji dysponował innymi dowodami zgromadzonym w postępowaniu przygotowawczym, które dawały podstawy, by właściwe ustalenia poczynić, a które wskazywały na jej sprawstwo (choć dodatkowego ustalenia wymaga określenie ilości posiadanej substancji). Z tego też powodu zarzut apelacji w tej części, w okolicznościach przedmiotowej sprawy, ocenić należy jako chybiony i gdyby nie stwierdzone, wyżej omówione uchybienia, nie mógłby stanowić podstawy uchylenia wyroku.
Wbrew twierdzeniom skarżącej, także nie zarządzenie przerwy w rozprawie i uniemożliwienie w ten sposób prokuratorowi zajęcia stanowiska poprzez wyrażenie ewentualnego sprzeciwu lub oświadczenia o braku takiego sprzeciwu do wydania wyroku skazującego w trybie art. 387 § 1 k.p.k., nie stanowiło obrazy tego przepisu.
Prokurator w uzasadnieniu apelacji, na poparcie słuszności swojego stanowiska, odwołał się do orzeczenia Sądu Najwyższego - wyroku z 04 czerwca 2019r. (sygn. IV KK 166/18, LEX nr 2727508). Stawisko to jest znane Sądowi odwoławczemu, lecz zwrócić trzeba uwagę, że prezentowane jest także stanowisko odmienne, które Sąd Najwyższy wyraził choćby w wyroku z dnia 21 sierpnia 2019 r. (sygn. IV KS 19/19 , LEX nr 2723596) oraz w postanowieniu z 16 czerwca 2021r. (sygn. I KZP 16/20), w których wskazał, że nieobecność prokuratora na rozprawie (prawidłowo powiadomionego o jej terminie) nie powoduje, że w wypadku złożenia przez oskarżonego wniosku o wydanie wyroku skazującego w trybie art. 387 § 1 k.p.k., sąd ma obowiązek zawiadomić nieobecnego na rozprawie prokuratora celem umożliwienia mu ustosunkowania się do złożonego wniosku. W judykatach tych zasadnie wskazano, że bierna postawa, objawiająca się nieobecnością na rozprawie połączona z brakiem oświadczenia się o sprzeciwie winna być przyjmowana za brak sprzeciwu nawet, jeżeli o wniosku nie wiedział. Sąd odwoławczy opowiada się za tym stanowiskiem, odwołując się do tezy przedstawionej w sprawie I KZP 16/20, iż: „
nieuczestniczenie przez prokuratora w rozprawie, w której jego udział nie jest obowiązkowy (art. 46 § 2 zdanie pierwsze k.p.k.) i o której terminie został należycie powiadomiony (art. 135 k.p.k.), należy poczytywać za brak wyrażenia sprzeciwu przez oskarżyciela publicznego wobec ewentualnego wniosku oskarżonego o skazanie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego zgłoszonego na rozprawie prowadzonej pod nieobecność oskarżyciela publicznego (art. 387 § 1 zdanie pierwsze k.p.k.). Kodeks postępowania karnego nie przewiduje przy tym obowiązku zawiadomienia nieobecnego na rozprawie prokuratora celem umożliwienia mu ustosunkowania się do złożonego przez oskarżonego w trybie art. 387 § 1 zdanie pierwsze k.p.k. wniosku w układzie, w którym rezygnuje on z realizowania przysługującego mu uprawienia do czynnego uczestniczenia w rozprawie i określonego sposobu popierania aktu oskarżenia oraz z wykonywania tych uprawnień procesowych, które pozwalają mu na współdecydowanie o dalszym biegu postępowania w preferowany przezeń sposób (w tym także przez procesowe "zablokowanie" możliwości skróconego zakończenia rozprawy oraz ewentualnego określenia warunków odpowiedzialności karnej w sposób zaproponowany przez oskarżonego poprzez zgłoszenie sprzeciwu do złożonego przez oskarżonego wniosku o dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej)”. Uzasadniając swe stanowisko Sąd odwoławczy wskazuje, że prawo wyrażenia sprzeciwu przysługuje także pokrzywdzonemu i skoro przyjmuje się, że mimo jego nieobecności na rozprawie (w sytuacji, kiedy został prawidłowo o jej terminie zawiadomiony) jego uprawnienie do wyrażenia sprzeciwu nie doznaje uszczerbku, zaś ta nieobecność równoznaczna jest z brakiem tego sprzeciwu, to analogicznie należy zatem wnioskować o nieobecności na rozprawie prawidłowo zawiadomionego prokuratora. Bierną postawę, w tym milczenie i nieobecność, w tym przypadku uznać należy za uprawniające do domniemania o braku sprzeciwu. Nie jest przecież rzeczą sądu nakłanianie prokuratora od zajęcia stanowiska w przedmiocie wniosku. Nie ma również racjonalnych podstaw, by wyprowadzać wniosek, że po złożeniu wniosku sąd orzekający w sprawie winien uznać udział prokuratora w dalszej części takiej rozprawie jest obowiązkowy i w tym celu zarządzić przerwę.
Jako trafne uznaje tut. Sąd stanowisko Sądu Najwyższego, że „gdyby uwzględnienie wniosku zgłoszonego przez oskarżonego na podstawie art. 387 § 1 k.p.k. było dopuszczalne tylko przy braku sprzeciwu prokuratora uczestniczącego się w rozprawie przepis ten miałby inne brzmienie, w szczególności ustawodawca wskazałaby, że „nie sprzeciwia się temu obecny na rozprawie prokurator” względnie myśl tę zawarłby w innej, ale równie jednoznacznej formule”.
Z uwagi na powyższe Sąd odwoławczy uznał, że nieobecność prokuratora na rozprawie w dniu 01 marca 2023r. i nie zarządzenie przerwy w tej rozprawie, by mógł on zająć stanowisko wobec złożonego przez oskarżoną wniosku, nie stanowiła naruszenia przepisu art. 387 § 1 i 2 k.p.k., które uzasadniałoby wniosek o uchylenie wyroku i przekazanie jej do ponownego rozpoznania.
|