|
1.
Wbrew stanowisku zaprezentowanemu w apelacji, sąd pierwszej instancji rozstrzygał w oparciu o kompletny materiał dowodowy, który z poszanowaniem reguł procesu karnego ujawnił w toku rozprawy głównej, a zgromadzone dowody ocenił z uwzględnieniem wskazań wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego, a w następstwie w ten sposób dokonanej oceny prawidłowo ustalił stan faktyczny. Argumentacja sądu, jako rzeczowa i logiczna, zasługuje na aprobatę, tym bardziej, że skarżący nie podniósł takich zarzutów, które mogłyby ją skutecznie zakwestionować.
2.
Przy stawianiu zarzutów opartych na obrazie art. 7 k.p.k. nie można ograniczać się do zaprezentowania własnego, arbitralnego stanowiska ukierunkowanego jedynie na dowody korzystne dla oskarżonego, w tym przypadku jego wyjaśnienia. Taki sposób kwestionowania trafności skarżonego orzeczenia, w kontekście przeprowadzonej oceny, nie jest skuteczny.
3.
Obrońca stara się dowieść, że w chwili zawierania umów spółka (...) prowadziła działalność i osiągała dochody pozwalające na pokrycie zobowiązań wobec pokrzywdzonej spółki (...). Nie było przesłanek wskazujących na brak możliwości wywiązania się z zobowiązania, które wyniknęło z postojów produkcyjnych i braku zapłaty dłużników (...) sp. z o.o.
4.
Jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, wbrew twierdzeniom B. L. (2), spółka (...), której prezesem zarządu był oskarżony, nie była w dobrej kondycji finansowej w czasie zawierania umowy z pokrzywdzoną spółką. Akta Sądu Rejonowego w Wołominie, jak również zeznanie podatkowe za 2003 rok wskazuje, że spółka nie regulowała swoich zobowiązań i odnotowała w tym roku stratę w wysokości 403.482,79 zł. Z akt postępowania komorniczego wynika, że spółka kierowana przez oskarżonego posiadała wierzytelności na kwotę około 40.000 zł, co w zestawieniu z jej zobowiązaniami nie sposób uznać za dowód uwiarygadniający możliwość spłacenia długu wobec spółki (...) wynoszący kwotę ponad miliona złotych.
5.
Oskarżony B. L. (2) był prezesem zarządu spółki Pana, tym samym miał pełną świadomość jej kondycji finansowej. Zresztą i późniejsze jego działania, w tym ukrycie majątku spod egzekucji, jednoznacznie świadczą, że nie miał zamiaru wywiązać się z zaciągniętego zobowiązania, czy też zawartej później ugody.
6.
Tym samym argumentacja obrońcy, że oskarżony liczył na to, że spółka wykona zobowiązanie jest niepoparta żadnym dowodem. Sąd meriti zasadnie nie dał wiary tej części wyjaśnień oskarżonego, w których dowodził, że nie zamierzał nikogo oszukać ani działać na czyjąś szkodę. W tym zakresie obrońca prezentuje subiektywną ocenę materiału dowodowego, skupiając się li tylko na wyjaśnieniach B. L. (2), pomijając inne dowody świadczące o rzeczywistym zamiarze oskarżonego.
7.
Faktem jest, że oskarżony podjął działania w zakresie ustalenia harmonogramu spłat. Niemniej jednak działania te nie były nastawione na spłatę zobowiązań, lecz na odsunięcie w czasie reakcji pokrzywdzonej spółki w związku z brakiem uregulowania zobowiązania. Czynności jakie wykonał zostały prawidłowo zinterpretowane przez sąd pierwszej instancji, jako opóźniające dochodzenie roszczenia i uśpienie czujności pokrzywdzonej spółki.
8.
Nie jest tak, że sąd nie ustalił zamiaru kierunkowego po stronie oskarżonego, gdyż uznał, że B. L. (2) działał w zamiarze bezpośrednim kierunkowym. Świadczy o tym opis czyn zawarty w wyroku
„działając z góry powziętym zamiarem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”. Natomiast fakt wcześniejszej współpracy z pokrzywdzoną spółką nie przekreśla możliwości popełnienia przestępstwa na jej szkodę. Tenże fakt spowodował, że oskarżony otrzymał towar bez wcześniejszej zapłaty w ramach kredytu kupieckiego. Zamiar, z jakim działał oskarżony prawidłowo ustalono poprzez powiązanie wszystkich dowodów i wynikającą z nich chronologię zdarzeń, czy też podejmowane decyzje.
9.
Podnieść również należy, że pracownicy pokrzywdzonej spółki nie mieli wiedzy o problemach finansowych spółki kierowanej przez oskarżonego w momencie zawierania umów. Dowiedzieli się o tym fakcie, gdy oskarżony nie spłacił swoich zobowiązań.
10.
Dalsze działania oskarżonego świadczą w sposób niebudzący wątpliwości o jego zamiarze wywiązania się z zaciągniętego zobowiązania. Odnośnie czynu z art. 300 § 2 k.k. wskazać należy, że oskarżony w toku prowadzonego postępowania komorniczego zmienił siedzibę spółki i – jak wyjaśnił – przeniósł zajęte przedmioty do nowej siedziby. Nie jest to jednakże równoznaczne z brakiem zamiaru ukrycia zajętych przedmiotów.
11.
Jak wynika z akt sprawy komornik w dniu 17 sierpnia 2004 roku oddał pod dozór oskarżonego zajęte przedmioty w postaci sześciu zestawów komputerowych, samochodu dostawczego marki P. (...) o nr rej. (...) oraz samochodu osobowego marki S. (...) o nr rej. (...).
12.
Jak wynika z protokołu zajęcia ruchomości z dnia 17 sierpnia 2004 roku oskarżony został poinformowany o obowiązkach dozorcy, co pokwitował własnoręcznym podpisem. Jednym z obowiązków dozorcy jest zawiadomienie komornika o zamierzonej zmianie miejsca przechowywania ruchomości. Oskarżony nie uczynił tego, jak i nie ujawnił w toku postępowania gdzie przechowywał zajęte ruchomości. Tym samym skazanie za czyn z art. 300 § 2 k.k. jest całkowicie zasadne, gdyż wina oskarżonego nie budzi żadnych wątpliwości.
|