II GSK 839/19
wyrok – Naczelny Sąd Administracyjny z dnia 2022-07-07
Dane orzeczenia
Słowa kluczowe
Pełna treść orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska- Kuraszkiewicz (spr.) po rozpoznaniu w dniu 7 lipca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. Wyższej Szkoły [...] we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 stycznia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1785/18 w sprawie ze skargi W. Wyższej Szkoły [...] we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 3 lipca 2018 r. nr 880/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1.oddala skargę kasacyjną; 2.zasądza od W. Wyższej Szkoły [...] we W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z 23 stycznia 2019r., sygn. akt VI SA/Wa 1785/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalił skargę W (...), (dalej: WWSIS, płatnik, skarżący) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 3 lipca 2018 r. nr 880/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu pismem z 16 października 2014 r., zwrócił się do Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: DOW NFZ) z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu A. K. (zainteresowany, uczestnik) z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych z W(...), w wyszczególnionych okresach.
Decyzją z 18 maja 2015 r., Dyrektor DOW NFZ ustalił, że zainteresowany, podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025 z późn. zm.; dalej: k.c.), mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika w okresie
od 1 października 2006 r. do 15 lipca 2007 r., od 1 października 2007 r. do 2 marca 2008r., od 8 marca 2008 r. do 20 lipca 2008 r. oraz od 1 października 2008 r. do 20 lipca 2009 r.
Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ, po rozpatrzeniu odwołania WWSIS, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6, oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit, e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 z późn. zm.; dalej: k.p.a.) w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935) utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie.
Organ odwoławczy odwołał się do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach określającego przesłanki podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu m.in. przez osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i powiązanych z nim: art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778 z późn. zm; dalej: u.s.u.s.), art. 85 ust. 4 i art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach. Organ wyjaśnił, że uczestnik zawarł z W umowy nazwane przez strony "Umowami o dzieło" (szczegółowo w decyzji opisane), w których: określono umowne wynagrodzenie we wskazanych wysokościach brutto (w części umów płatne w ratach), wykonawca nie mógł powierzyć wykonania umowy innej osobie bez uprzedniego zezwolenia płatnika składek, płatnik zastrzegał sobie możliwość dokonania stosownych potrąceń z wynagrodzenia na poczet składek ubezpieczeniowych (w tym składki zdrowotnej) oraz podatku dochodowego, przedmiot każdej umowy był chroniony prawem autorskim. Oceniając charakter zawartych przez strony umów organ, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz powołując się na obszerne orzecznictwo dotyczące spornej kwestii, wywiódł, że wykonywanie przez zainteresowanego spornych umów było świadczeniem usług dydaktycznych, czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszącej konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mającego charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA) ww. wyrokiem w sprawie VI SA/Wa 1785/18 uznał, że skarga Wna wspomnianą decyzję Prezesa NFZ nie zasługuje na uwzględnienie i oddalił ją, na mocy art. 151 p.p.s.a.
Wyjaśnił, że Narodowy Fundusz Zdrowia był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym i nie mieściło się w kompetencjach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, co wynika z art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach.
Kwestią sporną było, czy umowy zawarte przez Wjako płatnika składek z uczestnikiem, były umowami o dzieło (art. 627 k.c.), czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c.), a w rezultacie, czy zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów, na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Po przedstawieniu treści mających zastosowanie przepisów, szczególnie art. 627 k.c., art. 750 k.c. i art. 734 § 1 k.c., a także ich wykładni na podstawie stanowisk orzecznictwa oraz doktryny, WSA podzielił ustalenia Prezesa NFZ, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącym; brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były wykłady naukowe wypełniające kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Z akt sprawy i prawidłowo ustalonego przez organ stanu faktycznego wynikało, że przedmiotem spornych umów było przygotowanie i przeprowadzenie zajęć: (...),(...),(...)," w ramach studiów na uczelni wyższej. Dotyczyły więc wykonywania czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodnione ze skarżącym tematy. Zdaniem WSA, te czynności, do których wykonania zobowiązywał się uczestnik postępowania, miały wprawdzie prowadzić do rezultatu, tj. przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, ale nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania, gdyż ich przedmiotem było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Umowy te, były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Umowy te nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Nie stanowiły bowiem indywidualnej formy utworu opracowywane przez uczestnika programy zajęć.
W tej sytuacji odmienna ocena dowodów, do której skarżący była uprawniony, stanowiła jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważył. Sąd nie dopatrzył się naruszenia art. 107 § 3 k.p.a.
W ocenie WSA, przeprowadzenie przez uczestnika zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy zainteresowany nie miał żadnego wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę. Umowy zaś nie precyzowały, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że słuchacze nauczą się wykładanej materii. Uczestnik postępowania mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia zajęć utrwalonych w formie konspektu. Zainteresowany nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat. Poziom osiągniętej wiedzy przez studentów nie mógł być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c., skoro nie był zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia, a w dużej mierze od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Nie mogło więc stanowić dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, zindywidualizowanego przez osobę wykładowcy i jego wkład w postaci wysiłku intelektualnego. Edukacyjny, dydaktyczny cel zawartych umów, determinował ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Sąd zauważył, że czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć nie jest niezależna od osoby prowadzącej ten wykład czy też zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia, nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Natomiast o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Sąd I instancji wyjaśnił, że w orzecznictwie przyjmuje się możliwość zawarcia umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Sąd podzielił ocenę organu, że rezultat ocenianych umów nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Uczestnik jako przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu, mającego charakter szkoleniowy na konkretny temat, w oparciu o swoją wiedzę. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c.
W konkluzji WSA stwierdził, że umowy, dotyczące prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tych umów przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia, podyktowane często wymogami dużej konkurencji na rynku edukacyjnym.
Sąd stwierdził też, że nie doszło do naruszenia art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90 poz. 631 z późn. zm.; dalej: ustawa o prawie autorskim). Nawet gdyby przyjąć, że przeprowadzone wykłady stanowiły utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, to nie stanowiły jednak twórczego indywidualnego dzieła naukowego, lecz edukacyjne działania mające na celu nauczenie uczestników tych wykładów konkretnej wiedzy na dany temat. Uwzględniając treść art. 3531 k.c., WSA uznał, że zaklasyfikowanie umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego.
Nie doszło zatem do naruszenia art. 750 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach, skoro sporne umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, to prawidłowo organy obu instancji uznały, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu tychże umów, zawartych ze skarżącą.
Sąd nie uznał za niesłuszny zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c., gdyż biorąc pod uwagę istotę zawieranych umów, ich celem było przekazanie słuchaczom określonej wiedzy z danej dziedziny, a nie prezentacja dzieła naukowego.
Co do podstaw przeprowadzenia przez ZUS kontroli, której wyniki skutkowały wystąpieniem do dyrektora DOW NFZ i wszczęciem postępowania administracyjnego, WSA podał, że podstawę stanowił nie tylko art. 86 ust. 1 u.s.u.s., lecz również art. 90 ust. 1 ustawy o świadczeniach.
Sąd nie dopatrzył się w sprawie naruszenia art. 10 § 1 k.p.a., gdyż organy obu instancji informowały strony o toczącym się postępowaniu i informowały je o przysługujących im uprawnieniach.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 8 k.p.a. i art. 2 Konstytucji RP, jak podzielił opinię organu, że ani dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, ani Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia nie jest organem władnym do wezwania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jako strony inicjującej postępowanie, do np. ponownego przeprowadzenia kontroli, dokonania modyfikacji ustaleń protokołu kontroli czy zmiany decyzji łub wystąpienia do właściwego sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów, stosownie do dyspozycji art. 100 § 1 k.p.a. Nie leży bowiem w kompetencjach NFZ badanie legalności decyzji organu rentowego wydanych w innych postępowaniach dotyczących innych osób czy innych okresów. Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest organem wyższego stopnia lub organem nadrzędnym wobec ZUS w rozumieniu art. 17 lub art. 18 k.p.a., stąd nie posiada kompetencji kontrolnych czy nadzorczych wobec ZUS. W kompetencji dyrektora DOW NFZ, zgodnie z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, było jedynie wydanie decyzji, czy istniał tytuł do objęcia uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Odnośnie interpretacji Urzędów Skarbowych, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministra Finansów dotyczących realizowania zajęć na uczelni w ramach umów o dzieło WSA wyjaśnił, że organ odwoławczy jako organ administracji publicznej w swoich rozstrzygnięciach działa i kieruje się przepisami prawa a nie zasadami słuszności, zatem nie może kierować się interpretacją czy też opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie, innym czasie i innym stanie faktycznym.
Za niezasadny WSA uznał także zarzut naruszenia art. 2 Konstytucji RP, polegający na nieuzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło. Wskazał, że Prezes NFZ nie zmienia stanowiska innych organów, jak też ich nie kwestionuje. Zaskarżona decyzja nie stwarzała obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, a jedynie ustala jego istnienie na podstawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, stanowiąc jedynie potwierdzenie obowiązku wynikającego z ustawy o świadczeniach. Skarżący został pouczony, że zgodnie z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych, co oznacza, że organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne dla zainteresowanego jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Stanowiska WSA nie podzielił Wi ww. wyrok zaskarżył skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA). Na podstawie przepisu art. 173 p.p.s.a. zaskarżył w całości wyrok WSA, a na mocy art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zarzucił orzeczeniu naruszenie:
I. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.):
a) przepisu art. 627 k.c. i art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez ich niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych decyzją umów o dzieło z wykładowcą, przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach (Dz. U. z 2008 r. Nr 164 poz. 1027 z późn. zm.), poprzez nietrafne przyjęcie przez Sąd, że Umowa nie stanowi umowy o dzieło autorskie;
b) przepisu art. 65 §1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w zakwestionowanych Umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron Umowy i celu Umowy, poprzez pominięcie przez Sąd zgodnego zamiaru stron Umowy i celu Umowy (jak wskazał Sąd w skarżonym orzeczeniu: "zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik,A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art.627 k.c., t. 36))";
c) art. 2 Konstytucji RP (zasady demokratycznego państwa prawnego) poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że ustalenia decyzji są sprzeczne z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów z dnia 16 sierpnia 1995r.. PO 5/8-7371-01609/95 ("wykład jako utwór jest przedmiotem prawa autorskiego wobec spełnienia kryteriów z art. 1 ustawy o prawie autorskim, w związku z czym przychód z tytułu wynagrodzenia za przygotowanie i wygłoszenie wykładu przez jego autora podlega opodatkowaniu po potrąceniu kosztów uzyskania w wysokości 50%."), interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli Wprzez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (w demokratycznym państwie prawnym nie powinna mieć miejsca sytuacja, że płatnik zaskakiwany jest zmianą stanowiska organów administracji publicznej, ze skutkami za okres poprzedzający zmianę tego stanowiska i naliczeniem odsetek za ten okres - organ uznaje przy tym, że kierowanie się tymi stanowiskami oznaczałoby orzekanie na zasadach słuszności, a nie na podstawie przepisów prawa - podczas gdy Konstytucja RP jest obowiązującym prawem, a nie zasadą słuszności);
d) naruszenie art. 32 Konstytucji RP - zasady równości wobec prawa - poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że wskutek decyzji skarżący został nierówno potraktowany przez organ jako władzę publiczną (skoro wszystkie umowy o dzieło z wykładowcami powinny być zdaniem organu zakwalifikowane jako umowy zlecenia, bez potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego, dlaczego przekwalifikowanie takie nie miało miejsca w odniesieniu do wszystkich uczelni w Polsce, a jedynie niektórych, w tym skarżącego);
II. przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.):
a) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 § 1, art. 80 k.p.a. i art. 10 kpa, polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a., mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy był niewystarczający i budzący wątpliwości, a jego uzupełnienie mogło przechylić szalę na korzyść skarżącego. Sąd nie uchylił decyzji organu wydanej właściwie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Sąd nie dostrzegł, że materiał dowodowy mógłby i powinien zostać uzupełniony m.in. o przesłuchanie zainteresowanego wykładowcy na okoliczność autorskiego charakteru wykładu oraz o przesłuchanie pracownika skarżącego na okoliczność zamiaru stron objęcia Umową rezultatu, a także dowód z sylabusów, szczegółowych programów nauczania i treści dydaktycznych na okoliczność autorskiego charakteru wykładu, skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło i właściwej kwalifikacji prawnej Umów przez skarżącą. Sąd tymczasem przyjął, że wystarczające było podjęcie przez organ decyzji o innym charakterze prawnym Umowy niż ustalony przez strony jedynie na podstawie treści Umowy (sformułowanej przez strony jako umowa o dzieło autorskie), co oznacza de facto przyzwolenie Sądu na zbyt dużą arbitralność i dowolność decyzji administracyjnej. Wątpliwości dotyczące stosunku prawnego łączącego zainteresowanego ze skarżącym - co do charakteru prawnego łączącej ich Umowy - powinny zostać usunięte przez przesłuchanie stron Umowy i wyczerpujące postępowanie dowodowe; ponadto zdaniem Sądu, Umowy - sprzecznie z zebranym materiałem dowodowym - nie przewidywały określonego rezultatu - gdy tymczasem rezultat opisany był w sylabusach;
b) naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 8 k.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a., pomimo że organ - niezgodnie z zasadą pogłębiania zaufania do organów administracji - dokonał w decyzji ustaleń sprzecznych z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów, interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli Wprzez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (zarzut związany z naruszeniem prawa materialnego, o którym mowa w pkt I. c i d powyżej).
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wnosił o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania podług norm przepisanych oraz na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a. o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej W przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym. Zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału II Izby Gospodarczej NSA z 18 maja 2022 r. na mocy art. 15zzs4 ust. 3 (Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów) w zw. z ust. 1
(W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich Naczelny Sąd Administracyjny nie jest związany żądaniem strony o przeprowadzenie rozprawy. W przypadku skierowania sprawy podlegającej rozpoznaniu na rozprawie na posiedzenie niejawne Naczelny Sąd Administracyjny orzeka w składzie trzech sędziów) ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2021r. poz. 2095 z późn. zm.) skierowano sprawę na posiedzenie niejawne w dniu 7 lipca 2022 r., o czym zawiadomiono strony. Żadna ze stron, prawidłowo zawiadomiona, nie zgłaszała, aby nie wystąpiły przesłanki, które zadecydowały o wyznaczeniu posiedzenia niejawnego.
Skarga kasacyjna podlega oddaleniu ze względu na brak usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu (pkt 1) lub na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta jest zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez Wz uczestnikiem postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, bowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Wymagało więc rozstrzygnięcia podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez uczestnika we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych ze skarżącym umów. Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadny należało uznać zarzut z pkt II lit. a) petitum skargi kasacyjnej, w oparciu, o który skarżący podważa akceptację przez WSA ustaleń faktycznych oraz ich wybiórczą ocenę dokonaną przez organ niezgodnie z wymogami określonymi w art. 80 k.p.a. i z naruszeniem zasady czynnego udziału strony, wyrażonej w art. 10 § 1 k.p.a. wskutek nieprzeprowadzenia w zasadzie postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści umów.
Stanowiska skarżącego nie można podzielić. Należy zauważyć, że według art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 (czyli indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do której zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń) zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 ww. aktu w przypadku, gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania.
Zatem na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i ZUS z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu w wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadniczy walor. Ponadto ZUS przedłożył dodatkowe dokumenty, potwierdzające wyniki kontroli przeprowadzonej u płatnika przez ZUS, które to ustalenia stanowiły podstawę wystąpienia do Dyrektora DOW NFZ o stwierdzenie objęcia uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Dwie najwcześniej zawarte umowy: 1 października 2006 r. i 1 marca 2007 r. były skonstruowane w identyczny sposób, podobnie jak kolejne siedem umów zawartych w okresie 1 października 2007 r. – 1 października 2008 r., które, choć w stosunku do poprzednich zostały zmodyfikowane, także były jednobrzmiące. Wskazywało to, że Wposługiwał się szablonami umów podczas ich zawierania z prowadzącymi zajęcia ze studentami. W tej sytuacji zbędnym był dowód z przesłuchania w charakterze świadka pracownika płatnika, tym bardziej, że oceniane umowy zawierał rektor - jednoosobowy organ uczelni. Należy przy tym podkreślić, że organy NFZ nie były zwolnione od stosowania reguł postępowania zakreślonych przez k.p.a., skoro sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego załatwia się decyzją i na mocy art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach w sprawach tych, w zakresie nieuregulowanym ustawą stosuje się przepisy k.p.a. (i to wprost).
Ponadto, gdy chodzi o inne dowody, o które nie został uzupełniony materiał dowodowy, to były przede wszystkim dowody znajdujące się u płatnika. Jak wynika z treści motywów zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, skarżący nie został pozbawiony przez organy możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez niego twierdzeń i argumentacji. Ponadto z art. 7 k.p.a. wynika obowiązek strony do przedstawiania dowodów na poparcie jej żądań, aby można było ustalić prawidłowo stan faktyczny. Zarówno w toku postępowania prowadzonego przez organy obu instancji skarżący oraz uczestnik byli informowani o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia odnośnie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji w danej instancji. Ponadto w toku postępowania przed Dyrektorem DOW NFZ strony zostały wezwane do zajęcia stanowiska w sprawie, zaś w toku postępowania prowadzonego przez Prezesa NFZ strony, przed wydaniem decyzji powiadomione zostały także, w oparciu o art. 10 § 1 k.p.a., o możliwości zgłoszenia swoich żądań. Zresztą Wdo odwołania od decyzji Dyrektora DOW NFZ dołączył Autorski Program Podyplomowego Studium (...),, który został oceniony przez Prezesa NFZ , jak i WSA. W takim stanie sprawy, nieskorzystanie przez skarżącego w pełni z przysługujących mu, wymienionych uprawnień, np. w przypadku sylabusów (do skargi dołączono materiały dotyczące innego wykonawcy niż uczestnik) nie mogło zostać poczytane jako naruszenie przepisów procedury administracyjnej, które powinno skutkować uchyleniem przez Sąd decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. W tej sytuacji, nieskorzystanie przez Wz przysługujących mu, wspomnianych uprawnień, nie mogło być uznane jako naruszenie przepisów procedury administracyjnej, które powinno skutkować uchyleniem przez WSA decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
Ponadto, co istotniejsze, za pomocą dowodów, które nie zostały przeprowadzone, a zwłaszcza przesłuchania stron, skarżący kasacyjnie nie podważał ustaleń faktycznych, a charakter prawny ocenianych umów – jaki był zgodny zamiar stron umowy, charakter autorski wykładów, co już należy do zagadnienia stosowania prawa materialnego, np. art. 65 k.c., art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim.
W tej sytuacji, kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie prawnego charakteru spornych umów, skarżący niezasadnie upatrywał wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.
Nie doszło także do naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a., gdyż do uchybienia temu przepisowi mogłoby dojść wyłącznie wówczas, gdyby skarga w ogóle nie została przez sąd rozpoznana lub wbrew ustalonym w tym przepisie wymogom sąd administracyjny uchylił się od kontroli działalności administracji publicznej bądź też zastosował w ramach tej kontroli środki nieprzewidziane w ustawie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Z zarzutem naruszenia przepisów k.p.a. (art. 7, art. 77 § 1, art. 80) wiąże się zarzut sformułowany w pkt I. lit. b) petitum skargi kasacyjnej., podnoszący pominięcie jako wzorca kontroli zgodności z prawem w zaskarżonym wyroku art. 65 § 1 i 2 k.c., wskutek nieuwzględnienia zgodnego zamiaru stron ocenianych umów i celu tychże umów, co zdaniem WWSIS, miało mieć także wpływ na wadliwość przeprowadzonych ustaleń.
Przede wszystkim zamiar stron w jasny sposób wynikał z samej treści umów i nie nasuwał wątpliwości, jaki był cel umów, o czym dalej.
Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany, aby legalność wymienionej decyzji kontrolować według kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., tj. zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (por. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca skarżący, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych z Wocenianych umów.
Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów - strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18; w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym podziela. Wynika z nich, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego).
Dlatego nawet w przypadku wątpliwości co do rzeczywistej konstrukcji umów w sprawach, jak kontrolowane, podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 k.c.
Z przedstawionych powodów rozpoznawany zarzut należało uznać za nieusprawiedliwiony.
Przechodząc do oceny zarzutu sformułowanego w pkt. I. lit. a) petitum skargi kasacyjnej, należy jeszcze raz zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c.
Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 k.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.
Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu się do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. (którego nie zaskarżył płatnik) wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego , a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
W ocenie NSA, stanowisko płatnika nie podważyło oceny Sądu I instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło - umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.
Należy wyjaśnić, że oprócz cech porównywanych umów, trzeba uwzględnić, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny, a przy tym w każdym przypadku jest wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu, por. również wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19).
Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., a w przypadku konkretnej umowy – jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu) zaś przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14) W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
Nie podważa NSA stanowiska skarżącego, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, ale pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek zaś – co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów – spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt
II UK 543/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z dnia: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyroki w sprawach
II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Nie można też tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy w zakresie prowadzenia dydaktyki. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze rocznym (pensum), nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując jego miejsce. Nauczyciel akademicki zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy (podległości aktom wewnętrznym, w szczególności regulaminowi pracy).
Jeżeli tak, to za kolejną cechę odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) należałoby uznać, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego, jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do tematów wykładów (§ 1 umów), których przygotowanie i wygłoszenie/przeprowadzenie zostało zlecone uczestnikowi za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wspomnianych zajęć dobór słów, przykładów może być inny – podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (por.: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12).
W kontekście powyższego należy podkreślić, że ochronie prawa autorskiego, w myśl art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Ochronie prawa autorskiego nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagającym określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania, na podstawie art. 1 ust. 21 ustawy o prawie autorskim (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13, II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12).
Z punktu widzenia celu umowy o dzieło, określonego w art. 627 k.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu. W kontrolowanej sprawie, wykłady/prowadzenie zajęć stanowiące przedmiot spornych w sprawie umów, a tym bardziej obrony prac dyplomowych, zważywszy na miejsce, terminy ich przeprowadzenia, sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością oraz ich przedmiot, stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych z przedmiotu, co uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) w W(studia stacjonarne i niestacjonarne).
W świetle powyższych argumentów uzasadniony jest wniosek, że wykładom przygotowanym i przeprowadzonym przez uczestnika na podstawie spornych w sprawie umów nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Również niezasadne okazały się zarzuty sformułowane w pkt I. lit. c) i pkt II. lit. b) petitum skargi kasacyjnej traktujące nieuwzględnienie stanowisk organów: Ministra Finansów, urzędów skarbowych, Ministra Kultury, wcześniejszych kontroli ZUS w innych placówkach, jako naruszenie art. 2 Konstytucji RP, jak i art. 8 k.p.a.
Jak już podnoszono, na mocy art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatryuje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis art. 109 ustawy o świadczeniach ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego
(por. wyroki NSA z 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 318/06, 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19). Ponadto decyzja dotycząca podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika bowiem z ustawy (po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej), a nie z decyzji właściwego organu NFZ. Ta ostatnia może jedynie potwierdzić podleganie przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z określonego tytułu.
Zatem wspomniane przez skarżącego organy nie posiadają kompetencji w zakresie ustalania podlegania obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Zresztą podstawą ich działania są inne akty prawne, np. organy finansowe rozstrzygają na podstawie art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2021, poz. 1128), w którym mowa jest o kosztach uzyskania przychodu dla celów podatkowych z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami - w wysokości 50% uzyskanego przychodu, z zastrzeżeniem ust. 9a i 9b, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. b, których podstawę wymiaru stanowi ten przychód (należy zauważyć, że SN w wyroku w sprawie II UK 548/13 podniósł, że "w obowiązującej wykładni przepisów prawa podatkowego przyjmuje się znaczne obniżenie kosztów uzyskania przychodów z tytułu honorariów autorskich za wygłoszony wykład kwalifikowany, jako przedmiot praw autorskich"). Zasadą zaś jest, że organy administracji publicznej działać mają na podstawie przepisów prawa, co jednoznacznie nakazuje art. 6 k.p.a., który na gruncie postępowania administracyjnego odpowiada zasadzie praworządności wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Uwzględnienie zarzutów skarżącego prowadziłoby do naruszenia przepisów, wiążących organy NFZ, a w konsekwencji wspomnianych zasad, jak i zasady z art. 8 k.p.a., skoro podstawową zasadą organu jest działanie na podstawie przepisów prawa. Dlatego nie można mówić w tej sytuacji o nieuprawnionej zmianie stanowiska właściwego organu, bo ten wcześniej w tej kwestii co do Wnie wypowiadał się.
Co do nierównego traktowania skarżącego przez organy NFZ, jak i organy ZUS, które przeprowadzały kontrolę u płatnika i w innych uczelniach, a następnie przyjęły, że skarżący powinien był z wykładowcami zawrzeć umowy o świadczenie usług, podlegające obowiązkowi ubezpieczeń zdrowotnych, a nie umowy o dzieło, co nie miało miejsca w odniesieniu do innych uczelni, Wzawarł tylko ogólne twierdzenia w zarzucie sformułowanym w pkt I. lit. d) petitum skargi kasacyjnej, a jego twierdzenia wymagałyby przeprowadzenia dowodów na tę okoliczność która i tak nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, bo nie ma jednego szablonu, według którego miałyby być konstruowane umowy zawierane przez szkoły wyższe, a tym samym każda szkoła miała swobodę w kwestii zawierania umów dotyczących zajęć dydaktycznych. Ponadto sam płatnik w szeregu spraw dotyczących wykładowców nie zaskarżył niekorzystnych dla siebie, bo oddalających jego skargi, ponad dwudziestu wyroków WSA (np. w sprawach o sygn. VI SA/Wa 743/19, VI SA/Wa 1753/18, VI SA/Wa 1460/18, VI SA/Wa 1696/18, VI SA/Wa 2106/19, VI SA/Wa 2084/19, VI SA/Wa 200/19, VI SA/Wa 2065/19, VI SA/Wa 2073/19, VI SA/Wa 135/19; opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).
Nadto co do kwalifikacji umów o przeprowadzanie wykładów na uczelniach wyższych w ramach procesu edukacyjnego stanowisko NSA jest utrwalone i traktuje tego rodzaju umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (por.: w sprawach (...),np. wyroki z 28 czerwca 2022 r., sygn. II GSK 699/19, II GSK 294/19, II GSK 575/19, 21 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1236/18; w sprawach Wyższej Szkoły (...),, np. wyroki z 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 115/19, II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 295/19, II GSK 76/19; z 28 czerwca 2022 r. sygn. akt II GSK 356/19; z 4 lutego 2015 r. sygn. akt II GSK 333/14, II GSK 87/14, II GSK 332/14; w sprawach Szkoły (...),np. wyroki z 12 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 700/18, II GSK 1237/18, II GSK 1122/18; 7 sierpnia 2019 r. sygn.. II GSK 334/19; 25 października 2018 r. sygn. akt II GSK 703/18, II GSK 817/18, II GSK 1200/18; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji).
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 204 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit.c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 z późn. zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów pełnomocnika organu, który występował przed WSA, z tytułu sporządzenia i wniesienia w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (pkt 2 sentencji).
Powiązane przepisy
Zapytaj AI o to orzeczenie
Pytanie 1/2 (bez konta)