|
1.
|
Zarzuty z apelacji obrońcy:
1.
obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, tj. art. 7 kpk
, poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę prawidłowo zebranego materiału, na postawie przeprowadzonych dowodów, ustalając, że F. S. dopuścił się zarzucanego mu czynu w okresie od 21 czerwca 2020 r. do 26 maja 2021 r., podczas gdy Sąd ocenił te dowody z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, co miało wpływ na wynik postępowania, kiedy to przy prawidłowym zestawieniu zeznań pokrzywdzonych, świadków i oskarżonego, należało dojść do odmiennych ustaleń, a w konsekwencji uniewinnienia oskarżonego od zarzucanych mu czynów, podczas gdy w świetle ustalonych okoliczności dotyczących wzajemnych relacji pomiędzy pokrzywdzoną, rodziną pokrzywdzonej i oskarżonego, dowody z ich zeznań winny być oceniane z najwyższą starannością;
2.
błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, który miał wpływ na treść tego orzeczenia, polegający na błędnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności zeznań G. S., w ten sposób, że wszczynał wobec niej awantury, wyzywał ją słowami wulgarnymi, wyganiał z domu, groził jej pobiciem oraz pozbawieniem życia, nadto szarpał pokrzywdzoną i popychał, podczas gdy prawidłowa ocena całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że wyżej opisane zachowanie oskarżonego nie miało miejsca, a zeznania świadków przyjęte za wiarygodne de facto opisują tylko i wyłącznie okoliczności opisane przez świadków pozostających w złych relacjach z oskarżonym, co potwierdza treść uzasadnienia wyroku.
|
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
|
|
W przedmiotowej sprawie złożono 3 apelacje. Sąd Okręgowy zacznie od omówienia apelacji obrońcy jako złożonej na korzyść i najdalej posuniętej, zakwestionowano w niej bowiem winę oskarżonego.
Obrońca podniósł 2 zarzuty z zakresu względnych przesłanek odwoławczych(art. 438 pkt 2 i 3 kpk), aczkolwiek zarzut z pkt 2 był zarzutem skutkowym, wtórnym wobec obrazy art. 7 kpk. Polegał on w istocie na niesłusznym zdaniem obrońcy przypisaniu oskarżonemu sprawstwa czynu penalizowanego w art. 207 § 1 kk. Dlatego też, w tym miejscu pokreślić należało, że taka, a nie inna ocena dowodów (chociażby negowana przez obrońcę) przeprowadzona przez Sąd I instancji generowała poczynione przez ten Sąd ustalenia faktyczne. Skarżący w uzasadnieniu wniesionej apelacji argumentację przedstawioną na poparcie podniesionych zarzutów przedstawił jednolicie, nie wyróżniając osobnych jednostek redakcyjnych. Wobec powyższego, w ten sam sposób postąpił Sąd Okręgowy formułując w niniejszym uzasadnieniu odpowiedź na oba zarzuty obrońcy w jednej rubryce, przy odniesieniu się do istoty zarzucanych uchybień, niezależnie od tego jak zostały one finalnie zakwalifikowane przez autora apelacji.
Prawidłowość rozstrzygnięcia sprawy zależy od wykonania przez Sąd merytoryczny trzech podstawowych obowiązków. Pierwszy z nich to prawidłowe – zgodne z przepisami kpk – przeprowadzenie dowodów, tak z urzędu, jak i na wniosek stron. Drugi – sprowadza się do prawidłowej ich oceny z uwzględnieniem całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej. Trzeci – do prawidłowej subsumpcji poczynionych ustaleń pod konkretny przepis prawa materialnego. W ocenie Sądu Okręgowego z powyższych obowiązków procedujący w tej sprawie Sąd Rejonowy w Mińsku Mazowieckim wywiązał się wzorcowo.
Obrońca nie kwestionował kompletności zgromadzonych w I instancji oceny dowodów, próbował jednak wykazać, że zgromadzone dowody, a dokładnie depozycje przesłuchiwanych w tej sprawie osób powinny być ocenione dokładnie odwrotnie aniżeli dokonał tego Sąd Rejonowy. Sąd Okręgowy nie zgodził się z tym stanowiskiem. Wszystkie argumenty obrony dyskredytujące zeznania grupy świadków obciążających oskarżonego nie stanowiły żadnej nowości i Sąd Rejonowy szczegółowo je omówił. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przedmiotem rozważań uczynił zarówno te zagadnienia dotyczące oceny osobowych źródeł dowodowych, które stanowiły oś wniesionego aktu oskarżenia i znamion przypisanego oskarżonemu przestępstwa, jak i te zagadnienia, na które stanowiły oś wniesionej apelacji. Obrońca w apelacji skupił się na powieleniu swojego stanowiska co do braku winy oskarżonego z postępowania pierwszoinstancyjnego, a nie podważenia oceny dowodów przeprowadzonej przez Sąd I instancji i wyjaśnieniu dlaczego właściwie, oczywiście w jego ocenie, cechowała się ona dowolnością i naruszała przepis art. 7 kpk.
Wbrew twierdzeniom obrońcy zapadły w tej sprawie wyrok skazujący nie został wydany wyłącznie w oparciu o zeznania pokrzywdzonej G. S.. W przedmiotowej sprawie mimowolnymi świadkami awantur były nie tylko dorosłe w dacie wyrokowania dzieci stron, zamieszkujące na tej samej posesji ze swoimi rodzinami i szczegółowo opisujące elementy przestępstwa wieloczynowego popełnionego przez oskarżonego, ale także bezstronni funkcjonariusze Policji (m.in. A. H.) w obecności których oskarżony awanturował się i wyzywał żonę słowami wulgarnymi. Na niekorzyść oskarżonego zeznawał również jego brat W. S. (1) zamieszkujący na sąsiedniej posesji. Nie zaprzeczał on krzywdzie pokrzywdzonej, starając się rzetelnie przestawić to z czym miał do czynienia i jednocześnie nie obciążać oskarżonego ponad miarę. Obraz relacji powyższych osób, przy wymogu uwzględniania całokształtu okoliczności niniejszej sprawy, był dość spójny, wzajemnie się uzupełniał, dlatego też Sąd Rejonowy słusznie uznał, iż co do meritum, tj. istoty tego co stanowiło przedmiot niniejszego procesu, a nie pobocznych kwestii, jak kwestie majątkowe, depozycje świadków: G. S., D. R., K. W., R. S., W. S. (2), A. H., B. K. i A. P. pozostawały wiarygodne i mogące z powodzeniem stanowić podstawę ustaleń faktycznych, mających wpływ na wydany w sprawie wyrok.
Sąd Rejonowy miał na uwadze deklarowane przez obrońcę poczucie pokrzywdzenia pozostałych (poza T. S.) dzieci oskarżonego i pokrzywdzonej – do kwestii tej podszedł jednak z dużą dozą ostrożności. Brak przysporzeń majątkowych na rzecz dorosłego dziecka oskarżonego, nie może warunkować uznania, że zeznania takiego świadka są automatycznie wiarygodne lub niewiarygodne, a dokładnie w ten sposób (tj. odgórnie bez rozważenia tego, co konkretny świadek powiedział dokładnie i jak podane przez niego informacje mają się do innych dowodów), obrońca usiłował zdyskredytować zeznania pozostałych dorosłych dzieci oskarżonego. Sąd ferując oceniając dowody przy tego rodzaju argumentach może zadać sobie pytanie czy zachowanie oskarżonego mogło być nieprawidłowe nie tylko na gruncie prawa karnego, ale i moralnie na gruncie zasad współżycia społecznego i na odwrót – albowiem swobodne dysponowanie swoim majątkiem leży w sferze uprawnień danej osoby. Darowizny w rodzinie, wzajemne rozliczenia, rozporządzenia majątkiem za życia, dziedziczenie i ewentualny zachowek należą do sfery prawa cywilnego. Sąd karny winien skupić się na kwestii odpowiedzialności danego podsądnego za konkretny czyn zarzucany mu w wyroku, a nie rozważać tło zdarzenia w wyższym stopniu aniżeli jest to koniecznie. W ocenie Sądu Okręgowego, w ten sposób Sąd Rejonowy postąpił, wystrzegając się zagłębiania w to, czego nie dotyczył proces karny.
Sąd Okręgowy dostrzegł przy tym, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w nieprawidłowy sposób ocenę zeznań świadków wiarygodnych i niewiarygodnych wrzucił do tej samej rubryki 1.2 tabelarycznego uzasadnienia (k. 160-160v) zatytułowanej
„Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów”), przecząc sam sobie, skoro w rubryce 1.1 zamieścił wyłącznie „częściowo wyjaśnienia oskarżonego”. Uchybienie to (obraza przepisu art. 424 § 1 kpk) oceniono jednak w sposób zgodny z art. 455a kpk, jako mające walor stricte techniczny, wynikający z braku uwagi po stronie Sądu Rejonowego sporządzającego dokument uzasadnienia po wydaniu prawidłowego wyroku. Przy każdym ze wskazanych świadków Sąd Rejonowy zajął bowiem kategoryczne stanowisko odnośnie obdarzenia jego zeznań przymiotem wiarygodności, podając każdorazowo konkretne przyczyny i wystrzegając się prostego generalizowania w sposób, jaki czynił to obrońca. Sąd Okręgowy nie miał problemu z odczytaniem w jaki dokładnie sposób Sąd Rejonowy ocenił dowody i w jaki sposób w kategoriach wiarygodności lub jej braku pogrupował zeznania świadków.
Odnośnie powołania się przez obrońcę na wzajemnie nieprawidłowe zachowania małżonków, podkreślenia wymagało, że Sąd Rejonowy z należytą uwagą pochylił się nad kwestią zdecydowanej przewagi po stronie oskarżonego. W niniejszej sprawie pokrzywdzona nie zaprzeczała, że niekiedy w wulgarny sposób mogła odezwać się do męża, aczkolwiek Sąd Rejonowy na podstawie zeznań świadków wyprowadził prawidłowy wniosek, że jej nieprawidłowe zachowania miały charakter incydentalny i nie dochodziło do przenoszenia i wzajemnego przeplatania się ról pomiędzy ofiarą a sprawcą. Oskarżony miał znęcać się nad żoną w stanie nietrzeźwości, a jak wynika z zeznań świadków pił ciągami, bez istotnych przerw. Niewątpliwe, użycie alkoholu wyolbrzymia po stronie sprawców przestępstw pobudki zupełnie błahe, rozluźnia hamulce moralne, drastycznie zwiększa zuchwalstwo i zmniejsza obawę przed ewentualną odpowiedzialnością. Niski poziom empatii osoby znajdującej pod wpływem alkoholu nie powoduje jednak, iż powinien być on łagodniej karany, aniżeli osoba o psychice zbliżonej do standardu prezentowanego w społeczeństwie. Nadużywanie alkoholu nie może usprawiedliwiać popełnienia przestępstwa. Ponadto, pamiętać należało, iż akurat w tej konkretnej sprawie oskarżony miał grozić pokrzywdzonej pozbawieniem życia, podając, że skoro już siedział w warunkach ZK, równie dobrze może odbywać karę pozbawienia wolności za zabójstwo. Oskarżony zdawał sobie sprawę jak alkohol działa na jego organizm i jak wówczas zachowuje się w stosunku do domowników. Odbywał już karę za przestępstwo znęcania się w warunkach więziennych, a mimo tego, po opuszczeniu jednostki penitencjarnej nie zmienił swojego zachowania w stosunku do żony.
Obrońca przytaczając fragment orzeczenia Sądu Najwyższego z 1999 r. podkreślił, że przestępstwo znęcania się może być popełnione wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. Współcześnie w judykaturze wskazuje się jednak, że kategoryczny pogląd co do znamion strony podmiotowej przestępstwa znęcania ograniczający ją jedynie do
dolus directus uznać należy co najmniej za wątpliwy
(por. wyrok SN z 18.03.2015 r., III KK 432/14, LEX nr 1663408), a przestępstwo z art. 207 § 1 kk może być popełnione także w zamiarze ewentualnym
(por. postanowienie SN z 23.05.2017 r., III KK 157/17, LEX nr 2329441). Sąd Okręgowy w składzie orzekającym w tej sprawie pogląd ten podziela.
O znęcaniu się-z etymologicznego punktu widzenia - można bowiem mówić nie tylko, gdy sprawca prezentuje naganne zachowania ze złośliwości lub sadyzmu albo gdy jego wyłącznym celem jest pokrzywdzenie osoby zależnej, ale także wtedy, gdy sprawca bijąc na przykład swoją ofiarę kieruje się zwykłym gniewem, podnieceniem, poczuciem własnej siły lub też źle pojętymi względami wychowawczymi, czyniąc to przekonany o swojej bezkarności lub tak jak w niniejszej sprawie nie zważa na możliwe konsekwencje swojego działania. Zdaniem Sądu Okręgowego, dopuszczalne jest zatem przyjęcie, że sprawca wywołując awanturę i celowo umniejszając jej znaczenie, nawet jeśli nie kieruje się chęcią celowego pogorszenia samopoczucia ofiary, przynajmniej godzi się na to, że taki skutek może wywołać. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy procedując w tej sprawie doszedł do prawidłowego wniosku, iż zdecydowana przewaga po stronie oskarżonego, stosunek zależności od sprawy, ilość i częstotliwość różnego rodzaju nieprawidłowych zachowań oskarżonego, stanowiły desygnaty przestępstwa wieloczynowego znęcania się i ten czyn przypisał oskarżonemu w wyroku.
Reasumując powyższe rozważania, zaskarżony wyrok był prawidłowy odnośnie stwierdzenia winy oskarżonego. We wniesionej apelacji obrońca nie wykazał zaistnienia uchybień, na które powoływał się w petitum. Przy braku zarzutu co do kary, nie dostrzegając jej rażącej niewspółmierności, nie omawiano abstrakcyjnie tego zagadnienia.
|