| |
częściowo wyjaśnienia D. S. (1),
zeznania B. T.
kiej, E. W., B. W., J. M.
zeznania K. Z., A, W., Ł. A., Ł. B., R. S.
zeznania M. J., M. F., K. L.
zeznania K. Z.. M. O.
protokół oględzin miejsca, protokoły zatrzymania rzeczy,
protokoły oględzin rzeczy
opinia sądowo – psychiatryczna, ustna i pisemna opinia z zakresu pożarnictwa
|
Wyjaśnienia oskarżonego Sąd uznał za wiarygodne w takim zakresie, w jakim oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.
Odnośnie czynu z pkt I a/o D. S. (1) podał, że poszedł do (...) w W., żeby uzyskać pomoc. Przyznał, że wyzwał pracownicę socjalną słowami wulgarnymi i nie przebierał przy tym w słowach. Wskazał jednocześnie, że doszło do tego, ponieważ B. T. (1) wcześniej na niego nakrzyczała, stwierdziła że nie dostanie żadnej pomocy, szarpnęła za rękaw i kazała wyjść mu z pokoju. Nie przypominał sobie też czy jej groził, ponieważ był w szoku.
Z relacji pokrzywdzonej i świadków zdarzenia wynika jednak, że D. S. (1) zdenerwował się informacją, że przed przyznaniem pomocy zostanie przeprowadzony wywiad środowiskowy w jego miejscu zamieszkania a nie dlatego, że odmówiono mu pomocy. Do tego zresztą nawiązał grożąc B. T. (1) słowami "przyjdź na wywiad, to ci łeb ukręcę". Zeznania pokrzywdzonej B. T. (1) i świadków E. W. (1), B. W. (3) i J. M. (1) nie budzą w tym zakresie wątpliwości bowiem są jasne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają.
W zakresie czynu z pkt II a/o D. S. (1) również przyznał się do jego popełnienia. Podał, że istotnie znieważył funkcjonariuszy policji, jednak miało do tego dojść dlatego, że wcześniej policjanci szarpali go i wrzucili go do radiowozu. Stało się tak mimo tego, że przyjął mandat.
Wyjaśnienia te nie znajdują jednak potwierdzenia w zeznaniach policjantów K. Z. (1) i A. W. (2), którzy podejmowali interwencję, a których relacje legły u podstaw dokonanych ustaleń faktycznych. Funkcjonariusze (...) w O. są osobami obcymi dla oskarżonego, nie mieszkają w W., nie mieli zatem żadnych powodów by bezpodstawnie go obciążać. Zrelacjonowali jedynie przebieg czynności służbowych wykonywanych z udziałem oskarżonego. Podobnie ocenić należy zeznania pozostałych policjantów, którzy byli wzywani na interwencję z uwagi na naganne zachowanie D. S. (1) czyli Ł. A. (2), Ł. B. i R. S. (1).
Odnośnie wydarzenia, które miało miejsce w dniu 24 maja 2020r. w kościele pod wezwaniem P. i P. w W. oskarżony podał, że istotnie był na mszy, ponieważ chciał porozmawiać z proboszczem. Gdy nie zobaczył go podczas nabożeństwa, pod wpływem impulsu stanął pod amboną i zapytał księdza, gdzie jest proboszcz. Następnie zaczął wychodzić z kościoła, a za nim stali M. J. z kolegą. Gdy D. S. (1) był już na zewnątrz, odwrócił się i wówczas M. J. uderzył go trzema palcami w oko. To z tego powodu D. S. (1) kopnął go w udo.
Również w tym zakresie wyjaśnienia oskarżonego nie znajdują pełnego potwierdzenia w spójnych i uzupełniających się zeznaniach bezpośrednich świadków zajścia, w tym księdza K. L. (1) i uczestników nabożeństwa M. F. (2) i M. J.. Wynika z nich bowiem, że D. S. (1) w kościele przeszkadzał w nabożeństwie majowym - był głośny, wulgarnie odnosił się do wiernych przebywających w tym czasie w kościele. Ostatecznie podszedł do ambony i do księdza, który się tam znajdował krzyknął "gdzie jest proboszcz, dawać mi proboszcza". Z relacji tych świadków wynika nadto, że D. S. (1) nie opuścił sam kościoła, ale został wyprowadzony przez uczestników nabożeństwa. Gdy był na zewnątrz nie uspokoił się, wręcz przeciwnie. Zaczął szarpać się z M. F. (2), a gdy M. J. chciał pomóc napadniętemu, został kopnięty w udo przez oskarżonego. Jednocześnie nie można dać wiary oskarżonemu, iż został wcześniej uderzony przez M. J., skoro żaden ze świadków tego nie potwierdził.
D. S. (1) przyznał się również do tego, że na stacji benzynowej podszedł do dystrybutora z paliwem i zalał nim żarzącego się papierosa. Nadmienił, że miał wtedy myśli samobójcze, chciał polać się benzyną i podpalić. Zaprzeczył jednak jakoby chciał wyrządzić szkody w mieniu. Oskarżony podał, że papierosa polał ropą, jednakże pozostaje to w sprzeczności z relacjami świadków zajścia - K. Z. (3) i M. O. (1), które podały że była to benzyna. Zeznania świadków w pełni korespondują z zapisem z monitoringu, na którym wyraźnie widać, że D. S. (2) zgasił papierosa benzyną.
Zebraną w sprawie dokumentację należało uznać za wiarygodną, bowiem koresponduje z ustalonym w sprawie stanem faktycznym, została sporządzona rzetelnie i nikt jej nie kwestionował.
Sąd podzielił w całości opinie biegłych z uwagi na to, że są jasne, logiczne, zawierają przekonywującą argumentację.
|
|
Treścią przestępstwa groźby karalnej określonego w art. 190§1 kk jest grożenie innej osobie popełnieniem przestępstwa (zbrodni lub występku) na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej. Dla jego bytu nie jest istotny rodzaj przestępstwa, którego popełnieniem sprawca grozi ani cel, w jakim to czyni, a nawet rzeczywisty zamiar spełnienia groźby. Warunkiem przestępności czynu jest, aby groźba wzbudzała uzasadnioną obawę, że będzie spełniona. Uzasadniona obawa, w konstrukcji przepisu art. 190§1 kk, jest tym elementem, który pozwala ująć i zweryfikować, czy subiektywna odczucie obawy pokrzywdzonego co do spełnienia groźby miało obiektywne (uzasadnione) podstawy. Nie wystarczy zatem to, że pokrzywdzony oświadczy, iż obawiał się spełnienia groźby; konieczne jest bowiem dokonanie oceny, czy jego przekonanie (odczucie) miało obiektywne podstawy w ustalonych okolicznościach. Obiektywizacja podstawy wymaga zaś oceny w oparciu zarówno o osobowość pokrzywdzonego, jak i w okoliczności, które pozwalają stwierdzić, że każdy przeciętny człowiek o podobnej osobowości, cechach psychiki, intelektu co pokrzywdzony, w ustalonych okolicznościach, uwzględniając także wcześniejsze ewentualne relacje pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonym, towarzyszące wypowiedziom zachowania, uznałby groźbę za rzeczywistą i wzbudzającą obawę jej spełnienia
(V KK 372/16 - wyrok SN - Izba Karna z dnia 06-04-2017). Do wypełnienia znamion
art. 190§1 kk
nie jest wymagane, aby sprawca osobiście groził pokrzywdzonemu. Możliwe jest też popełnienie tego przestępstwa przez posłużenie się osobą trzecią, która przekazuje treść groźby.
Komentarz pod red. W. W. Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I. Komentarz do art. 117-211a (...), 2017. Niewątpliwie D. S. (1) groził pracownicy (...) w W. pozbawieniem życia, gdyż tak właśnie należy rozumieć jego słowa, "przyjdź na wywiad, to ci łeb ukręcę". Takie zachowanie niewątpliwe mogło też wzbudzić w pokrzywdzonej B. T. (1) uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona zwłaszcza, że znała oskarżonego jako osobę agresywną oraz wiedziała, że wiele lat spędził w zakładzie karnym O tym, że realnie obawiała się go świadczy również to, iż na wywiad środowiskowy do miejsca zamieszkania oskarżonego udała się w asyście policji (zeznania B. T. k. 503v). Choć B. T. (1) nie słyszała gróźb bezpośrednio, jednak o słowach oskarżonego poinformowali ją pracownicy, w obecności których D. S. (1) je wypowiedział (zeznania B. W. k. 504, J. M. k. 504-504v, 21”)
Art. 226§1 kk kryminalizuje zachowanie się sprawcy polegające na znieważeniu funkcjonariusza publicznego, albo osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Bezspornym jest, że zarówno pracownica (...) w W., jak i policjanci K. Z. (1) oraz A. W. (2) zostali znieważeni przez oskarżonego podczas i w związku z pełnieniem czynności służbowych. Używane przez oskarżonego pod ich adresem słowa są powszechnie uznane za obelżywe i poniżające. Za takie uznać należy słowa oskarżonego zacytowane przez B. T. (zeznania B. T. k. 503v, E. W. k. 504, B. W. k. 504) oraz funkcjonariuszy policji (zeznania K. Z. k 142, A. W. k. 138). Wypowiadane przez oskarżonego słowa skierowane były do pracownika socjalnego i policjantów. Zgodnie z
art. 115§13 pkt 7 kk
funkcjonariuszem publicznym jest funkcjonariusz powołany do ochrony bezpieczeństwa publicznego. Nie ma zatem wątpliwości, że policja należy do kręgu tych organów. Nadto zgodnie z treścią art. 121 ust. 2 Ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U.2020.1876 j.t.) pracownikowi socjalnemu przysługuje ochrona prawna przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych. Oskarżony miał świadomość, że ma do czynienia z policjantami. Świadczy o tym bezsprzecznie fakt, iż funkcjonariusze podejmowali interwencję umundurowani .Wiedział również, że rozmawia z pracownikiem socjalnym, skoro udał się do siedziby (...) w W., aby tam uzyskać pomoc socjalną.
Przedmiotem ochrony art. 195§1 kk jest wolność religijna przejawiająca się w zagwarantowanej konstytucyjnie swobodzie publicznego wykonywania kultu religijnego, uzewnętrzniania indywidualnie lub wspólnie z innymi osobami, publicznie lub prywatnie swojego wyznania.
Akt religijny, o którym mowa w tym przepisie, to wszelkiego rodzaju czynności o charakterze religijnym, których miejsce i sposób wykonywania sprecyzowane są jest ceremoniałem danego wyznania, jak np.: msza, nabożeństwo, chrzest, ślub, procesja, pielgrzymka.
Przeszkadzanie to takie zachowanie się sprawcy, które chwilowo lub przez dłuższy czas uniemożliwia uczestnictwo w konkretnym akcie religijnym, zakłóca nastrój skupienia czy transu religijnego; to także utrudnianie lub uniemożliwianie wykonania aktu religijnego (np. uniemożliwienie odmówienia modlitwy, zablokowanie drogi w czasie procesji). Przeszkadzanie musi mieć charakter
złośliwy, wyrażający się w chęci świadomego wyszydzania, obrażania, wyśmiewania, lekceważenia czy też poniżania osób czy uczuć osób wykonujących akty religijne.
M. M. (red.), B.-K. M., K.-K. P., K. M. LEX/el., 2021. Zachowanie oskarżonego D. S. (1), który podczas mszy w kościele przeklinał, zwracał się obelżywie wobec jej uczestników i przeszkadzał odprawiającemu nabożeństwo księdzu niewątpliwie zakłócało wykonywanie aktu religijnego. D. S. (1) zakłócił nastrój skupienia, a jego postępowanie miało charakter złośliwy, gdyż wiedział gdzie się znajduje i świadomie obrażał uczestników mszy oraz zlekceważył uczucia osób biorących w niej udział.
Przedmiotem ochrony występku z
art. 217a§1 kk jest nietykalność cielesna człowieka - analogicznie, jak w przypadku czynu z art. 217§1 kk. Jej naruszenie może nastąpić przez uderzanie człowieka lub dokonanie tego w inny sposób. Ustawodawca wprowadził otwarty katalog, jedynie przykładowo wyliczając uderzanie człowieka (jako przypadek w praktyce najczęstszy). Okolicznością kwalifikującą jest to, że uderzenie lub naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonego w inny sposób pozostaje w związku przyczynowym z podjętą przez niego interwencją na rzecz ochrony bezpieczeństwa ludzi albo ochrony bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Zgodnie ze słownikowym znaczeniem
interwencja to „wywieranie na kogoś wpływu w celu uzyskania określonego efektu; też: zabiegi z tym związane". Zachowanie pokrzywdzonego musi być intencjonalne; musi on podjąć interwencję na rzecz ochrony, czyli zabezpieczenia wskazanych dóbr przed ich naruszeniem czy narażeniem na niebezpieczeństwo. Owa interwencja może przybrać postać np. obrony koniecznej lub stanu wyższej konieczności. Oczywiście interwencja nie musi przejawiać się jedynie w łagodnej postaci (np. zwracanie komuś uwagi na nieprawidłowość jego postępowania), ale może również przybierać postać oddziaływania fizycznego na inną osobę (np. zastosowanie przemocy wobec osoby nietrzeźwej usiłującej prowadzić pojazd mechaniczny). Niewątpliwie M. J. podejmował interwencję (wraz z M. F.) wobec D. S. (1) w związku z jego nagannym zachowaniem w kościele (zakłócanie wykonywania aktu religijnego). Oskarżony zdawał sobie sprawę, z jakiego powodu został wyprowadzony na zewnątrz. Mimo tego był agresywny wobec interweniującego mężczyzny, szarpał się z nim i kopnął go w udo, doprowadzając tym do upadku pokrzywdzonego.
Sąd zmienił opis i kwalifikację czynu z pkt V a/o uznając iż zachowanie oskarżonego nie wyczerpało znamion przestępstwa określonego w art. 164§1 kk, a jedynie wykroczenia z art. 82§1 pkt 1 kw. Art. 164 penalizuje sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa wystąpienia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego określonego w
art. 163§1 k.k. Przedmiotem ochrony jest
bezpieczeństwo powszechne. Bezpośrednie niebezpieczeństwo które zachodzi wówczas, kiedy sprawca wywołał taki stan rzeczy, że niebezpieczeństwo może samoczynnie przekształcić się w zdarzenie określone w
art. 163 § 1 k.k. Z kolei przestępstwo określone w art. 163§1 polega na sprowadzeniu zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób lub dla mienia w wielkich rozmiarach. Zagrożenie to może mieć postać m.in. pożaru. Pojęcie „
wielu osób" jest różnie rozumiane w doktrynie. Buchała jest zdania, że „wiele" oznacza co najmniej sześć osób (Buchała [w:] Zoll, 1999, s. 331; podobnie Bogdan [w:] Wróbel, Zoll II/1, s. 442, i Petasz [w:] Królikowski, Zawłocki,
Szczególna I, s. 315); O. przyjmuje, że „wiele" to co najmniej 9–10 osób (Oczkowski [w:] Konarska-Wrzosek, s. 794). M. (
Komentarz, s. 400) jest zdania, że chodzi tu o pojęcie ocenne, oznaczające dużą liczbę osób. Stwierdza, że „wiele" osób to więcej niż „kilka". Pojęcie
mienia w wielkich rozmiarach z kolei należy
wykładać w odniesieniu do przestrzennych wymiarów mienia, a nie do jego wartości i w tym zakresie stanowiska prezentowane w doktrynie, jak i w orzecznictwie są zbieżne (
tak m.in. Marek, Komentarz, s. 400; Piórkowska-Flieger [w:] Bojarski, Komentarz, s. 377; Petasz [w:] Królikowski, Zawłocki, Szczególna I, s. 35–316; wyrok SN z 27.01.1972 r.,
IV KR 312/71, OSNPG 1972/4, poz. 65; wyrok SA w Krakowie z 14.10.1998 r., uchwała SN z 19.02.2003 r.,
I KZP 49/02, OSP 2003/11, poz. 146; Śliwowski, Prawo, s. 337; Górniok, Glosa, s. 612; Kulesza, Glosa do wyroku SA w Warszawie, s. 216 i n.). W orzecznictwie znany jest pogląd, że wartość zagrożonego mienia może mieć pewne znaczenie dla ustalenia, czy stanowi ono mienie w wielkich rozmiarach. Słusznie jednak podkreśla się, że jego wartość może stanowić tylko kryterium pomocnicze
(tak SN w wyroku z 7.12.1976 r.,
VI KRN 369/76, OSNKW 1977/4–5, poz. 37.)
Z treści opinii biegłego z zakresu pożarnictwa wynika, że D. S. (1), polewając benzyną bezołowiową 95 siebie oraz zapalonego papierosa pod wiatą z dystrybutorami z pewnością spowodował zagrożenie pożarem lub wybuchem na terenie stacji paliw. Z uwagi na właściwości fizykochemiczne benzyny bezołowiowej 95 zagrożenie to było realne. W przypadku powstania zapłonu mogłoby dojść do wybuchu oparów paliwa znajdujących się wewnątrz urządzeń. Przy najbardziej niekorzystnych warunkach i sytuacji doszłoby do zapalenia się paliwa w obrębie dystrybutorów. Zdaniem biegłego przedmiotowe zdarzenie
potencjalnie zagrażało życiu i zdrowiu wszystkich osób przebywających na stacji paliw ( w rejonie dystrybutorów) , jednakże jest mało prawdopodobne, by ogień mógł zagrażać osobom ewakuującym się z pawilonu stacji paliw, gdyż mało prawdopodobne było, by doszło do rozprzestrzenienia się ognia do jego wnętrza. Pozostałe urządzenia, jak przewody dostarczające paliwo, zbiorniki podziemne nie były zagrożone rozprzestrzenianiem się ognia z uwagi na to, że posiadają skuteczne zabezpieczenia na wypadek pożaru
(opinia z zakresu pożarnictwa pisemna k. 262-263, 349, ustna k. 519-519v). W świetle powyższej opinii, choć zachowanie oskarżonego spowodowało zagrożenie pożarem lub wybuchem na terenie stacji paliw, jednakże nie zagrażało ono wielu osobom, bowiem w pobliżu dystrybutorów nikogo w chwil zajścia nie było, zaś prawdopodobieństwo dostania się ognia do pawilonu, gdzie przebywały pracownice stacji było niewielkie. Z tego samego powodu nie można mówić również o ewentualnym wyczerpaniu znamion czynu z art. 160§1 kk (narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu). Jednocześnie zachowanie oskarżonego nie sprowadziło zagrożenia mienia w wielkich rozmiarach, skoro ewentualny pożar mógł objąć swoim zasięgiem obszar o niewielkiej kubaturze i jednocześnie nie zagrażał budynkom sąsiednim z uwagi na ich usytuowania (zachowanie odległości) zgodnie z obowiązującymi przepisami. To, że zdarzenie nie zagrażało mieniu „w wielkich rozmiarach” doskonale widać w zgromadzonej dokumentacji, w tym fotograficznej znajdującej się w protokole oględzin miejsca oraz w protokole oględzin zapisu monitoringu (k. 207-212, 253-255). Do zdarzenia doszło jedynie w obrębie dystrybutorów pod wiatą stacji, zaś w miejscu w którym oskarżony polewał papierosa paliwem znajdowały się tylko dwa stanowiska. W ocenie Sądu powyższe prowadzi do wniosku, że nie zostało wyczerpane znamię zagrożenia mienia w wielkich rozmiarach, właśnie z uwagi na niewielką kubaturę zagrożonego mienia, a tym samym oskarżonemu nie można przypisać popełnienia czynu stypizowanego w art. 164§1 kk.
Zachowanie oskarżonego wyczerpało jednak znamiona wykroczenia stypizowanego w art. 82 kw§1 pkt 1 kw.
Przedmiotem ochrony
art. 82 kw jest bezpieczeństwo życia i zdrowia ludzi oraz bezpieczeństwo mienia. Strona przedmiotowa wykroczenia określonego w
art. 82§1 k.w. polega na dokonywaniu czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji. W
art. 82§1 k.w. wyszczególniono różnorodne czynności, których dokonywanie może spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji. Jako pierwszą czynność wymieniono niedozwolone używanie otwartego ognia, palenie tytoniu i stosowanie innych czynników mogących zainicjować zapłon materiałów palnych. D. S. (1) uruchomiając dystrybutor paliwowy, a następnie polewając benzyną 95-oktanową żarzący się papieros, którego trzymał w dłoni, mógł zainicjować zapłon materiałów palnych i tym samym doprowadzić do powstania pożaru.
D. S. (1) czynów zarzucanych mu w pkt I, II i IV aktu oskarżenia dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa opisanego w art. 64§1 kk. Jednym z warunków, od spełnienia którego uzależniona jest możliwość przyjęcia, iż sprawca danego czynu dopuszcza się go w warunkach powrotu do przestępstwa unormowanych w art. 64§1 kk jest ustalenie, że został on uprzednio skazany za umyślne przestępstwo podobne na karę pozbawienia wolności w wymiarze co najmniej 6 miesięcy i że odbył karę co najmniej w takiej wysokości. Nadto odnośnie podobieństwa przestępstw w orzecznictwie wskazuje się, że w wypadku ustalenia, że jedno z porównywalnych przestępstw zostało popełnione z użyciem przemocy, drugie zaś z groźbą jej użycia, to należy przyjąć, iż te przestępstwa są podobne w rozumieniu art. 115§3 kk
(tak m.in. postanowienie SN Izba Karna z dnia 11 maja 2006r. sygn. akt V KK 442/05). D. S. (1) został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Kwidzynie z dnia 30 czerwca 2017r . sygn. akt IIK 217/17 za przestępstwo z art. 157§1 kk w zb. z art. 222§1 kk w z w. z art. 64§1 kk w zw. z art. 11§2 kk, a więc z użyciem przemocy, na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Karę tę oskarżony odbył w całości - koniec wykonywania kary przypadł na dzień 13 listopada 2019r. (odpis wyroku k. 352, wydruk z NOE-SAD, k. 517). W tym przypadku zachodzi zatem podobieństwo do przestępstw z pkt I i IV a/o. Nadto D. S. (1) został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w. G. V Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w W. z dnia 9 października 2015r. sygn. akt V K 92/15 za szereg czynów, w tym za przestępstwo z art. 224§2 kk i
art. 226§1 kk
w zw. z art. 11§2 kk w zw. z art. 64§1 kk na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności. Wymierzono nadto karę łączną, którą oskarżony odbył w całości - koniec wykonywania kary przypadł na dzień 17 stycznia 2019r. (odpis wyroku k. 305-306, wydruk z NOE-SAD, k. 518). W tym przypadku zachodzi zatem podobieństwo do przestępstw z art. 226§1 kk, których popełnienie zarzucono oskarżonemu w z pkt I i II a/o.
|