|
- na wstępie podnieść należy, że skarżący błędnie podniósł zarzut obrazy prawa materialnego. Zarzut taki można stawiać bowiem jedynie wówczas, gdy nie kwestionuje się ustaleń faktycznych, a tylko błędne zastosowanie przepisu prawa. Nie ma zatem obrazy prawa materialnego, gdy wadliwość orzeczenia jest wynikiem błędnych ustaleń faktycznych.
- zarzut obrazy prawa materialnego, w takiej postaci jak uczynił to skarżący, nie mógł zostać podniesiony, skoro sąd I instancji nie ustalił, co wynika jasno z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, aby M. R. miał stosować przemoc wobec małoletniej pokrzywdzonej, zmuszając ją w ten sposób do obcowania płciowego oraz dopuszczając się się wobec niej innych czynności seksualnych. Na str. 4 swoich pisemnych motywów wprost napisał, że nie ustalono, aby oskarżony dopuszczając się wskazanego w wyroku czynu stosował przemoc. Stwierdził jedynie, że oskarżony obcował płciowo z małoletnią poniżej piętnastego roku życia A. Z., jak również dopuszczał się wobec niej innych czynności seksualnych polegających na dotykaniu jej w miejsca intymne. Takie ustalenia dały podstawę do uznania oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w brzmieniu obowiązującym przed 24.06.2020 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k. i uwolnienia go od odpowiedzialności za przestępstwo z art. 197 § 1 w zw. z § 3 pkt 2 k.k.
- w istocie rzeczy, o czym świadczy uzasadnienie wniesionego środka odwoławczego, skarżący kwestionował dokonane ustalenia faktyczne w zakresie zarzucanego przestępstwa zgwałcenia. Wskazywał tam bowiem na „wybiórcze podejście do depozycji pokrzywdzonej” odnośnie używania w stosunku do niej przemocy oraz zanegowaniu przez sąd I instancji tych okoliczności podczas wyrokowania.
- w zaistniałej sytuacji przyjęto, że prokurator, stawiając zarzut obrazy art. 197 § 1 w zw. z § 3 pkt 2 k.k. poprzez jego niezastosowanie, w istocie zakwestionował dokonane przez sąd ustalenie związane z nie używaniem przez oskarżonego przemocy wobec pokrzywdzonej. „Art. 118 § 1 k.p.k. stanowi, iż znaczenie czynności procesowej ocenia się według treści złożonego oświadczenia. W przypadku pism procesowych określonych mianem środków odwoławczych, ustalenie ich rzeczywistego znaczenia oznacza konieczność uwzględnienia całej ich treści, a nie tylko części dyspozytywnej czy samego ich przez skazanego nazwania. Ograniczenie się do odczytania dosłownej treści tylko tego zakresu pisma procesowego bez uwzględnienia przytoczonego w nim uzasadnienia, nie jest miarodajne dla odtworzenia rzeczywistych intencji towarzyszących autorowi przy jego sporządzaniu i wniesieniu”. (wyrok SN z dnia 6.12.2018 r., IV KK 116/18, LEX nr 2621073).
- zdaniem sądu odwoławczego w niniejszej sprawie rzeczywiście doszło do dokonania wadliwych ustaleń w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 1 wyroku, co doprowadziło do faktycznego uniewinnienia (o czym szerzej w pkt 5.3.1.4.1. uzasadnienia) oskarżonego za przestępstwo z art. 197 § 1 w zw. z § 3 pkt 2 k.k. i poprzestaniu na skazaniu wyłącznie za występek z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
- podstawą czynienia ustaleń w zakresie czynu przeciwko wolności seksualnej stanowiły niewątpliwie przede wszystkim zeznania A. Z. oraz w mniejszym stopniu M. Z., a także wiadomości SMS oraz wiadomości z komunikatorów internetowych wysyłanych przez oskarżonego, które to dowody zostały uznane za w pełni wiarygodne.
- kontrola instancyjna wykazała, że taka ocena była jak najbardziej prawidłowa, gdyż nie sposób było zakwestionować ich prawdziwości. Jednocześnie słusznie odmówiono wiary wyjaśnieniom M. R., który nie przyznał się do jego popełnienia, uznając je za zupełnie nie przekonywujące.
- niemniej dysponując takimi dowodami sąd okręgowy nie wyciągnął właściwych wniosków co do przebiegu zdarzeń, które miały miejsce w latach 2011 – 2014 r.
- niewątpliwie M. R. w tym czasie obcował płciowo z małoletnią poniżej 15 roku życia A. Z. i dopuszczał się wobec niej innych czynności seksualnych opisanych w akcie oskarżenia. Uważna analiza zeznań składanych przez pokrzywdzoną dowodzi ponadto, iż do tych zachowań dochodziło również przy zastosowaniu przemocy przez oskarżonego.
- do takich wniosków uprawniają zeznania A. Z. złożone w prokuraturze oraz podczas przesłuchania przed sądem w trybie art. 185c k.p.k., gdzie wprost mówiła o używaniu przez oskarżonego siły fizycznej w stosunku do niej.
- w dniu 31.01.2020 r. zeznała, że M. R. „… wykorzystał swoją siłę. Ja próbowałam się jakoś bronić … On mi rozpychał siłą nogi”. Z kolei w dniu 10.02.2020 r. mówiła: „… usiłowałam blokować nogi …”, a na pytanie przesłuchującego kilkakrotnie twierdzącą odpowiedziała na pytanie o użycie wobec niej siły. Jedno z pytań brzmiało „ … czy pan R. w jakiś sposób fizycznie przełamywał ten Pani opór … to broniła się jakoś fizycznie … przytrzymując ręce czy zaciskając nogi tak jak pani powiedział, czy pan R. w tym momencie w jakiś sposób przełamywał ten opór, typu rozchylał nogi, czy odpychał pani ręce, jakoś Panią nie wiem obejmował siłowo?”. Pokrzywdzona wówczas odparła „No tak”.
- w tym miejscu należy zwrócić uwagę, że Sąd Okręgowy w Katowicach nie ujawnił na rozprawie tych fragmentów z protokołu przesłuchania pokrzywdzonej z dnia 31.01.2020 r. (k. 57 – 58), gdy opisywała podejmowane wobec niej zachowania oskarżonego na tle seksualnym. Poprzestał jedynie na tych zeznaniach z k. 53 - 57, które odnosiły się do przestępstwa stalkingu z art. 190a § 1 k.k. W konsekwencji nie poddał ocenie tej istotnej części zeznań pokrzywdzonej o tym, że sprawca rozpychał jej nogi, gdy próbowała się bronić.
- fakt, że przesłuchanie to nie odbyło się w warunkach przewidzianych w art. 185c § 2 k.p.k. nie dyskwalifikuje takiego dowodu w żaden sposób. „Gwarancyjny charakter przepisu art. 185c k.p.k., determinując metodykę postępowania przy przesłuchaniu tak, aby uniknąć wtórnej wiktymizacji pokrzywdzonego, nie ma jednak wpływu na dowodowy walor zeznań uzyskanych w wyniku przesłuchania dokonanego w inny sposób, niż przewidziany w omawianym przepisie i nie może przesądzać o eliminacji takich zeznań z materiału dowodowego.” (wyrok S.A. w Katowicach z dnia 8.06.2018 r., sygn. akt II AKa 113/18 LEX nr 3045020).
- sąd I instancji analizował jedynie wypowiedzi pokrzywdzonej z drugiego przesłuchania, cytując nawet ich część w swoim uzasadnieniu. Zgodzić się można z taką oceną, że generalnie nie zawsze pokrzywdzona była precyzyjna i stanowcza w swoich wypowiedziach. Często unikała jednoznacznych odpowiedzi na pytanie o używanie w stosunku do niej przemocy. Niemniej użyła kilku sformułowań, przywołanych powyżej, którym należało nadać odpowiednią wagę w kontekście całości jej zeznań.
- generalnie wynika z nich jednoznacznie, że A. Z. nie wyrażała zgody na odbycie stosunków płciowych z oskarżonym, ani na podawanie się innym czynnościom seksualnym. W tym zakresie pokrzywdzona była konsekwentna i stanowcza. Wskazywała też w swoich wypowiedziach, że oponowała przeciw tym zbliżeniom i próbowała się przynajmniej z początku bronić odpowiednio do swojej swoich możliwości wynikających z jej wieku. Mówiła, że tego nie chce i usiłowała blokować nogi. Jej opór nie był jednak zdecydowany i długotrwały. Stad pojawiały się jej wypowiedzi, że oskarżony mógł mieć potem wrażenie, że odbywało się to wszystko za jej zgodą a nawet z jej woli.
- w tym kontekście jej dalsze wypowiedzi o próbie obrony przed oskarżonym, o użyciu przez niego siły fizycznej i o rozchylaniu nóg jawią się jako całkowicie spójne.
- nie wykluczają tego jej niektóre odpowiedzi o braku przemocy cytowane przez sąd I instancji. Z jej zeznań wynika bowiem, że pytania o przemoc ewidentnie rozumiała jako o zachowanie cechujące się dużym nasileniem agresji ze strony sprawcy, tożsame z biciem.
- mając powyższe na uwadze należało przyjąć, że zachowanie oskarżonego realizowało znamiona sprawcze przestępstwa z art. 197 § 1 w zw. z § 3 pkt 2 k.k.
- jak przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie i doktrynie przemoc polega na oddziaływaniu siłą fizyczną na osobę albo na rzecz w celu przymuszenia osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia. Będąca przejawem zastosowania przemocy siła fizyczna musi być z uwagi na swą formę i intensywność wystarczająca do przełamania oporu. Ocena, czy użyta przemoc miała natężenie zdatne do przełamania oporu ofiary, nastąpić powinna w oparciu o kryterium indywidualno-obiektywne, a więc przez ustalenie, czy wystąpiło takie natężenie siły fizycznej, które doprowadziłoby przeciętną osobę o konstrukcji psychofizycznej ofiary do przełamania jej woli w zakresie autodeterminacji seksualnej. Taka ocena ma charakter zoobiektywizowany, gdyż nie jest relatywizowana jedynie do subiektywnych odczuć skonkretyzowanej ofiary, ale do miary przeciętnego pokrzywdzonego. Taka ocena ma również charakter zindywidualizowany, uwzględniając cechy budowy psychofizycznej pokrzywdzonego należącego do danej kategorii ofiar. Takie rozumienie pozwala uznać, że różne będzie natężenie siły fizycznej konieczne do uznania zachowania za stosowanie przemocy wobec kilkuletniej dziewczynki, a inne wobec młodego, dorosłego mężczyzny. Nie jest warunkiem przyjęcia rzeczywistości oporu intensywność tego oporu albo wymóg, aby trwał on w czasie całego aktu stanowiącego zamach na wolność seksualną. Wystarczy, że po zamanifestowaniu sprzeciwu opór zostanie przełamany jednorazowo, czego następstwem będzie bierne zachowanie się ofiary. Wówczas dla uznania ciągłości oporu wystarczające będzie negatywne nastawienie ofiary do czynności seksualnej. (Włodzimierz Wróbel (red.), Zoll Andrzej (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I. Komentarz do art. 197 k.k. Opublikowano: WKP 2017)
- zdaniem Sadu Apelacyjnego w Katowicach zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał na uznanie oskarżonego za winnego zgwałcenia osoby małoletniej poniżej 15 roku życia, gdyż używając stosunkowo niedużej siły fizycznej przełamał opór nastoletniej pokrzywdzonej, zmuszając ją w ten sposób do obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym wbrew jej woli.
|